Punkt siedzenia - punkt widzenia

13 marca 2008 @ Prze-PiS

I ponownie sprawdza się powiedzenie, że punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Kiedy Kaczyńscy byli u władzy absolutnej i wynegocjowali traktat lizboński to wszystkim obwieścili olbrzymi sukces polskiej dyplomacji. Kiedy do władzy doszła Platforma to ten sam traktat jest dla PiSuaru nie do przyjęcia. Szczyt obłudy i zakłamania. Albo kłamali po negocjacjach, albo kłamią obecnie. Tak czy inaczej, kłamią. Czego więc chcą Kaczyńscy? Na Rosję patrzą jak byk na czerwoną płachtę, Niemców wprost nienawidzą, Unia Europejska bardzo im się nie podoba… A może dobrze byłoby zostać kolejnym stanem USA? Jarosław Kaczyński jest stworzony do destrukcji, bo to normalnie zły człowiek jest. I tyle.

Twarze, twarzyczki…

4 marca 2008 @ Prze-PiS

W dniu wczorajszym, w telewizji PIS-uar zaprezentował dwie spośród wielu swoich twarzy - znaną już Kurskiego oraz mniej znaną Dudzińskiego. Buldog zwany Kurskim pokazał u Lisa całe swoje, zwykłe chamstwo, nazywając publiczność po prostu chamami. Nic dodać nic ująć. Kto przeciwko nam to cham. I ja mam dalej płacić abonament telewizyjny, żeby oglądać i słuchać jak takie NIC wyzywa mnie od chamów? O nie! ŻĄDAM zaprzestania zapraszania takich ludzi do TV. Trzeba umieć wymieniać poglądy w sposób kulturalny. Każdy człowiek, nie tylko polityk musi umieć przynajmniej tolerować poglądy innych. Kurski tego nigdy nie potrafił i już się nie zmieni. Druga twarz to Dudziński, w konfrontacji z Wojewódzkim szans nie miał żadnych. Żal było oglądać tego harcerzyka w czerwonej, kojarzącej się z innymi czasami koszulce. To tylko kolejny, wierny przydupnik prezesa. I tyle. Tacy jak on nie mają swoich poglądów, powtarzają tylko to co im kazano. Własne myślenie i inwencja poszły w kąt. Ubawiły mnie kolejne zapewnienia o poczuciu humoru prezesa. Podobno Hitler i Stalin w gronie najbliższych też byli sympatyczni i skorzy do żartów. Podobno…

Nareszcie

1 marca 2008 @ Prze-PiS

W wywiadzie dla “Dziennika” rzecznik PIS-uaru Adam Bielan przyznał w końcu, że PIS-uar przegrał wybory bo miał przeciwko sobie wszystkich. Szanowny Panie Adamie, wielkie brawa za odwagę. Teraz jeszcze tylko wypada uderzyć się w pierś i pogodzić z faktem, że nie można rządzić Polską mając wszystkich obywateli przeciw sobie. Wynika z tego jasno, że waszego stylu rządzenia Polacy nie mogli zaakceptować. Musieliście przegrać bo nie można rządzić wbrew społeczeństwu. Nie można wprowadzać na siłę swoich zasad i udowadniać wszystkim, że są one najlepsze, najmądrzejsze. Przecież nikt nie posiada monopolu na mądrość i nieomylność. Garstka PIS-uarczyków taki monopol zapragnęła posiąść. To musiało skończyć się porażką. Ale najsmutniejsze jest, że z tej porażki PIS-uar nie potrafi wyciągnąć żadnych konstruktywnych wniosków. Ciągle ta sama buta, bufonada i błazenada… Nie jesteście żadną konstruktywną opozycją. Jesteście śmieszni i zachowujecie się jak obrażone dzieci, którym odebrano ulubioną zabawkę - ster rządu. Utrwalacie na świecie przekonanie, że Polska to chyba jedyny taki kraj gdzie prawica jest w opozycji do prawicy. A dawni komuniści zacierają ręce. Kłóćcie się tak dalej, a być może lewica powróci do władzy. Tego bym nie chciał.

P.S.
Wielkie dzięki i gratulacje dla Szymona Majewskiego, Kuby Wojewódzkiego, Tomasza Lisa, dziennikarzy z “Teraz My” oraz “Szkła kontaktowego”. Rzeczywiście przyczyniliście się do porażki PIS-uaru poprzez pokazanie społeczeństwu jego prawdziwego oblicza.

Cymbał w swoim żywiole

23 lutego 2008 @ Prze-PiS

Serce się raduje kiedy tak obserwuję poczynania Geniusza IV Rzeczypospolitej Wodza Jarosława I “Mądrego” i jego wiernej po grób, ogłupiałej gwardii przybocznych harcerzyków. Kontynuujcie swoje idiotyczne wywody jak najdłużej. Wmawiajcie społeczeństwu swoją nieomylność. Polacy kochają takich bufonów jak wy. Odpłacimy się wam w następnych wyborach. Zmierzacie po równi pochyłej w polityczną otchłań. Wierzę głęboko, że obrady Sejmu następnej kadencji będziecie oglądać już tylko w telewizji. I tak możecie już być dumni z siebie, przechodzicie do historii jako najbardziej błazeńska partia opozycyjna.

P.S.
A dla prezydenta nie żądajcie szacunku wszystkich Polaków, póki nie udowodni, że faktycznie jest prezydentem wszystkich nas, odcinając się od PiS-uaru na czas kadencji.

Skłamać? Żaden problem…

12 lutego 2008 @ Prze-PiS

Jakże łatwo przychodzi naszym wspaniałym politykom kłamać. Njlepsze przykłady z ostatnich dni to oczywiście Jarosław Kaczyński, Ziobro i Szczypińska. Rzecz dotyczy zagłuszania telefonów komórkowych protestujących pielęgniarek. Ziobro twierdził parę dni temu, że decyzję o zagłuszaniu podjął Kaczmarek. Dzisiaj wiadomo, że kłamał. Jestem pewien, że doskonale wiedział, że decyzję podjął Kaczyński. Oczywiście Kaczyński w ubiegłym roku twierdził, że o żadnym zagłuszaniu nie było nawet mowy, a pielęgniarki miały tylko bujną fantazję. Wtórowała mu w tych kłamstwach jego ulubiona pielęgniarka - Szczypińska. Oczywiście cała trójka pewnie już dawno wyspowiadała się z tych kłamstw i otrzymała rozgrzeszenie od Tadzia Rydzyka. Pewnie według nich było to kłamstwo popełnione w imię wyższych celów i dla dobra Polski. Dla mnie kłamstwo jest kłamstwem, a kłamca kłamcą. I tak już pozostanie. Nie mogę więc słuchać spokojnie jak kłamca Kaczyński zupełnie bagatelizuje ten problem i namawia młode pokolenie aby nie ulegało kłamliwym mediom. Cóż, najlepszą obroną jest atak. Ma facet tupet.

Racjonalizm lub populizm

7 lutego 2008 @ Prze-PiS

Jestem zawiedziony działaniami PO, tak jak wszystkimi dotychczas rządzącymi w Polsce ugrupowaniami w sprawie reformy służby zdrowia. Szlag mnie trafia jak ponownie słyszę populistyczne hasło, że wszystkie działania Rządu związane z reformą mają służyć dobru pacjenta. W jakim celu w ogóle używa się takich sloganów? Przecież służba zdrowia do tego jest stworzona i o tym wszyscy wiedzą. W prawdziwej reformie potrzeba więcej racjonalizmu, a mniej populizmu. Czy znajdzie się w końcu ugrupowanie polityczne, które będąc u władzy powie wprost społeczeństwu, że przy takim niskim finansowaniu służby zdrowia nie stać nas na wszystko to czego życzyliby sobie pacjenci. Każda opozycja domaga się zwiększenia składek na ubezpieczenie zdrowotne czy też współpłacenia pacjentów za niektóre usługi. Kiedy jednak dochodzi do władzy zapomina o tym i wycofuje się z pomysłów zwiększenia składek. Robi to wyłącznie z czystego populizmu. Przecież każdy pacjent to potencjalny wyborca i trzeba szczególnie zadbać o jego przychylność, mając na uwadze kolejne wybory. Pracownicy służby zdrowia stanowią tylko malutki procent społeczeństwa i o nich nie opłaci się szczególnie zabiegać. Smutne ale prawdziwe.
Z całego serca życzę Platformie mniej populizmu, a więcej odwagi i racjonalizmu. Mam nadzieję, że w końcu, mając na uwadze poprawę funkcjonowania służby zdrowia i dobro pacjentów przestaniemy mówić wyłącznie o prawach pacjenta, a zaczniemy o jego obowiązkach, wynikających z potrzeby przestrzegania zaleceń lekarzy i dbania o własne zdrowie.

Szczery Ziobro

6 lutego 2008 @ Prze-PiS

Zbigniew Ziobro, pseudo Zero to najbardziej szczery polityk w Polsce. Przedstawiając mediom swoją wersję zniszczenia osobistego, służbowego laptopa oficjalnie przyznał się do głupoty graniczącej z upośledzeniem umysłowym. Jak inaczej nazwać wrzucenie laptopa między przewożone meble i inne rupiecie? Ludzie, i taki człowiek posiadał w Polsce tak olbrzymią władzę! Jakie szczęście, że trwało to tylko dwa lata. Okazuje się, że dobierał sobie także odpowiednio głupich współpracowników. Jeden z nich, prokurator z Katowic był nawet lepszy od swojego szefa, czyli wykazał się jeszcze większą głupotą. Trzeba być skończonym idiotą aby wchodzić do wanny pełnej wody ze swoim służbowym laptopem.
W związku z powyższym uważam, że wszyscy kandydaci na wysokie stanowiska państwowe czy też rządowe powinni legitymować się aktualnym zaświadczeniem od lekarza psychiatry o braku przeciwwskazań zdrowotnych do pracy na danym stanowisku.

Pokraczna Imitacja Sprawiedliwości

3 lutego 2008 @ Prze-PiS

Tym razem chylę czoło przed Kaczorami. To naprawdę wielka sztuka umieć otoczyć się tak prymitywnymi ale wiernymi po grób ludźmi. Przykłady?
Pierwszy z brzegu. Pasujący jak ulał, mógłby wprost kandydować na maskotkę PiS-uaru, Przemysław Gosiewski. Z olbrzymim trudem, nie wiadomo jakim sposobem ukończył studia prawnicze. Mając takie wiadomości jak on, kariery prawniczej zrobić nie sposób. Ale polityczną? Czemu nie. Wystarczy tylko znaleźć odpowiedniego, nawiedzonego przywódcę i dobrze wysmarować się wazeliną. Reszta jest milczeniem, wiernych przydupników nigdy za wiele, a wierność w końcu zawsze zostaje doceniona.
Przykład drugi - Antoni Macierewicz. Historia tego człowieka przypomina mi historię Piszczyka z filmu “Zezowate szczęście”. Piszczyk musiał wielokrotnie udowadniać, że nie jest Żydem. Wystarczy tylko spojrzeć na Macierewicza, aby zrozumieć tło jego psychozy. Twarz. Normalnemu, zdrowemu człowiekowi takie rysy twarzy zupełnie by nie przeszkadzały. Ale dla Macierewicza stały się obsesją. Czym częściej zerkał w lustro, tym gorzej. W końcu nawet zapuścił brodę, aby nie golić się zbyt często. Z takim wyglądem musi on w dwójnasób udowadniać swoją Polskość. I czyni to niestrudzenie od lat z olbrzymim zacięciem, aby tylko nikomu nie przyszło do głowy podejrzewać go o inne pochodzenie. W historii wielu było takich ludzi. Z reguły stawali sie oni najbardziej zajadłymi zwolennikami prześladowań, a nawet mordowania ludzi pochodzenia żydowskiego. Jak wyleczyć Macierewicza? No cóż, tylko operacja plastyczna.
Przykład trzeci - Zbigniew Ziobro, nie bez kozery nazywany Zerem. Wcześnie zaczynał, bo już na studiach donosił na kolegów. Po prostu trenował. A że trening czyni mistrza to rzeczywiście osiągnął wysoki stopień wtajemniczenia w sprawach podsłuchu i inwigilacji. Taki człowiek dla Kaczorów był bezcenny. Ziobro jak to Zero, przyjął opcję zerową. Prawdopodobnie planował mieć haka na każdą ważną w Polsce personę. Zero tolerancji dla przeciwników PiS-uaru. Ponieważ inwigilacja stała się jego obsesją to zapewne zbierał też haki na swoich partyjnych przyjaciół oraz mocodawców. Możliwe, że takie informacje znajdowały się właśnie na jego laptopie. Cóż to byłby za szok dla szefów PiS-uaru, gdyby te informacje ujrzały światło dzienne. Kariera polityczna Ziobry runęłaby jak domek z kart. Od PiS-uaru dostałby potężnego kopa, a w innych partiach na pewno miejsca by nie znalazł. Lepiej było zniszczyć całego laptopa.

P.S.
Wszelkie podejrzenia o mój wrogi stosunek do Żydów będą zupełnie nieuzasadnione. Każdą narodowość traktuję na równi z polską. Nie pochodzenie i wyznanie lecz charakter, wiedza, inteligencja i życzliwy stosunek do drugiego człowieka decydują o wartości każdego z nas. Nawiązanie do judaizmu było mi potrzebne wyłącznie dla ukazania chorobliwej obsesji Antoniego Macierewicza.

Oj Ziobro, Ziobro…

1 lutego 2008 @ Prze-PiS

Wydawało się, że Ziobro to taki sprytny i mądry człowiek. Okazało się, że to tylko prymitywny ćwok. W dodatku asystentkę też miał godną siebie. Oboje nie umieli sobie poradzić ze skasowaniem danych z kart SIM oraz z dysku twardego. A może chodzi o coś innego? Może po prostu był tak pewny siebie, że nie zakładał szybkiego opuszczenia Ministerstwa Sprawiedliwości i nie zdążył do tego się przygotować. Nadmierna pewność siebie potrafi pogrążyć każdego.
P.S.
Tak na marginesie, to bardzo do twarzy Ziobrze z czerwonym krawatem. Prezentuje się jak typowy aparatczyk-karierowicz z dawnej, komunistycznej epoki. ( TVN24 program “Bohater tygodnia” z dnia 01.02.2008 )

Kaczor raz jeszcze…

31 stycznia 2008 @ Prze-PiS

Wzywam byłego, najgorszego w historii Polski premiera, Jarosława Kaczyńskiego do odejścia raz na zawsze z polskiej polityki. Najlepsze, co mógłby na koniec zrobić ten przekonany o swoim posłannictwie zarozumiały bufon, to zabrać ze sobą swojego brata-bliźniaka. To właśnie jemu, jak nikomu innemu dotychczas, udało się doprowadzić w krótkim czasie do katastrofalnego dla Polski skłócenia prawicy. Obym się mylił, ale możliwe, że dzięki niemu do władzy ponownie powróci lewica. Dopóki ten człowiek będzie czynnie zaangażowany w politykę, niemożliwe jest ponowne zjednoczenie prawicy, dla dobra Polski. Odejdź więc człowieku, i to jak najszybciej. Zawsze przecież możesz mieć cieplutką posadę lektora w radiu ojca Rydzyka.