11 kwietnia 2011 @ Prze-PiS
Tak jak olbrzymia większość Polaków mam już serdecznie dość Jarosława Kaczyńskiego. Jak długo w państwie demokratycznym można znosić obelgi i wezwania do anarchii ze strony żądnego władzy, wciąż niespełnionego polityka? Jako obywatel tego kraju żądam podjęcia zdecydowanych, zgodnych z prawem działań prokuratury i sądu w celu powstrzymania nawoływania do obalenia demokratycznie wybranego Prezydenta oraz Rządu polskiego. Trzeba wreszcie powstrzymać ten wstęp do anarchii. Jak długo jeszcze Polacy mają być zakładnikami chorego z nienawiści człowieka i jego wiernych kompanów? Polska jest jedna i nie pozwólmy nikomu jej podzielić.
Kategoria: Co tam panie w PiSuarze... | Napisz komentarz! »
25 marca 2011 @ Prze-PiS
Zwolennicy i członkowie PiSuaru głośno ostatnio protestowali po usunięciu spod pałacu prezydenckiego zniczy. Dla tych wszystkich protestujących mam taką oto historyjkę. Załóżmy, że kupujecie dom. Wprowadzacie się, urządzacie i mieszkacie w nim ze swoją rodzinką. Pewnego dnia dowiadujecie się, że w wypadku zginął poprzedni właściciel domu. Trudno, stało się. Śmierć każdego człowieka to dramat. Ku waszemu zdziwieniu jednak równo miesiąc po śmierci przed waszym domem zjawia się żona właściciela, jego dzieci i przyjaciele. Na ogrodzeniu wieszają jego zdjęcie i krzyż a pod krzyżem zapalają znicze. Modlą się przez kilkanaście minut i odchodzą. Cóż, pewnie to szok po stracie bliskiej osoby. Poczekali, posprzątali i mieszkali dalej. Zdziwienie jednak było jeszcze większe gdy sytuacja powtórzyła się miesiąc później. Po kilku miesiącach nie wytrzymali już nerwowo i grzecznie poprosili rodzinę ofiary o zaprzestanie takich działań. Niestety, rodzina absolutnie nie dała się przekonać. Cóż było robić, właściciel domu poprosił o pomoc straż miejską. Funkcjonariusze pod groźbą mandatu zabronili zakłócania spokoju domownikom. Zasmucona rodzinka tłumaczyła się tym, że pan ów wybudował ten dom od podstaw i zawsze będą traktować go prawie jak pomnik ku jego czci. Miesiąc później sytuacja się powtórzyła. Nie pomagają prośby, groźby a nawet mandaty. Państwo Kowalscy bardzo żałują, że kiedyś kupili ten dom. Ich życie nie jest już spokojne i beztroskie. Cierpliwość ma swoje granice. Co będzie dalej? Czas pokaże.
P.S.
Napisałem to ku rozwadze i przemyśleniu dla wszystkich zwolenników PiS-u. Naszych zmarłych, bliskich powinniśmy czcić na cmentarzach i w naszej pamięci, w której powinni pozostać na zawsze.
Kategoria: Co tam panie w PiSuarze... | Napisz komentarz! »
22 marca 2011 @ Prze-PiS
Kto jest największym problemem PiSuaru? Sam prezio Kaczorek oczywiście. Jego wierne przydupasy robią co mogą. Prześcigają się w pomysłach kreowania prezesa na wielkiego męża stanu, największego patriotę, niedościgły wzór cnót wszelakich, premiera tysiąclecia i wogóle naj… naj… A ten usilnie wszystko im psuje. Poszedł na zakupy do marketu. Miał tylko kupić, zapłacić i obarczyć Tuska potężnym wzrostem cen. Nie byłby jednak sobą, gdyby od siebie czegoś nie dodał. Zareklamował więc przy okazji sieć marketów Biedronki jako sklepy dla najbiedniejszych. Trzeba być wybitnym ćwokiem, wypowiadając się w ten sposób. Człowiek, który tak usilnie walczy o tych najuboższych we wszystkich mediach nagle pokazuje swoją prawdziwą twarz. Idzie na zakupy do drogiego marketu a biedotę wysyła do Biedronki. Ja też chodzę na zakupy do Biedronki mimo, że nie zaliczam się do biedoty. Swoje ciężko zarobione pieniądze staram się wydawać jak najmądrzej. Bez sensu jest przepłacać za te same jakościowo towary w droższych marketach. Czy taki ekonomiczny nieudacznik jak Kaczor zasługuje żeby jeszcze kiedykolwiek rządzić Polską? NIE! Nigdy więcej!
P.S.
Robiąc “polityczne” zakupy prezes niestety zapomniał o swoim kotku. Podobno po powrocie do domu Alik zrobił mu niezłą awanturę. Sąsiedzi donoszą, że było ostro. Alik miauczał niezadowolony: “Raz na dwadzieścia lat idziesz na zakupy i nie pamiętasz o mnie? Ty niewdzięczniku! Jeszcze przyjdziesz się przytulić, jeszcze będziesz prosił o podrapanie po pleckach, jeszcze zaskomlisz o mruczankę na dobranoc… Czekaj, czekaj… Pożałujesz tego!” Jarek prosił o wybaczenie ale ciche dni ma murowane. Niestety, o przyjaciołach się nie zapomina. No chyba, że to już skleroza. Ale to inna przecież bajka.
Kategoria: Co tam panie w PiSuarze... | Napisz komentarz! »
23 lutego 2011 @ Prze-PiS
Prezio Jarosław został blogerem? To nie do końca tak. Jego doradcy postanowili powalczyć w nowoczesny sposób o młodych wyborców. Któryś, bardziej nowoczesny PiSuarczyk wrzuca na stronę fragmenty wypowiedzi wodza. Trudno to nazwać blogiem. To jedna wielka ściema raczej. Bo to tak - “Kaczor blagier wpadł do sieci by przyciągnąć Tuska dzieci”.
Kategoria: Co tam panie w PiSuarze... | Napisz komentarz! »
20 lutego 2011 @ Prze-PiS
Według Dubienieckiego w stosunku do Marty Kaczyńskiej nie powinno się stosować ogólnie przyjętych w PiSuarze zasad. Pani Marta powinna otrzymać wszystko czego sobie zażyczy bo to się jej należy, jako że jest córką tragicznie zmarłego prezydenta. Nepotyzm? Ależ nie, to tylko jak zwykle w PiSuarze oczywista oczywistość. Chodzi o podtrzymanie dynastii Kaczorów. Przecież Jarek już nic nie zmajstruje, Alik też swoje lata ma, pozostała więc Marta. Dubieniecki to spryciarz, wiedział co robi wchodząc do tej rodzinki. Teraz będzie walczył do upadłego w imieniu swojej żony. Swoim prawniczym nosem wyczuł niezły interes i spore pieniążki do zgarnięcia. Będzie jeszcze ciekawie w PiSuarze, burza trwa, członki i członkinie gryzą się wzajemnie i walczą o namaszczenie prezesa aż miło. Czy Dubieniecki wykiwa wszystkich i schedę przejmie Marta? Poczekamy, zobaczymy…
Kategoria: Co tam panie w PiSuarze... | Napisz komentarz! »
20 lutego 2011 @ Prze-PiS
Sprawa się rypła. Prezio Kaczorek, ustami mężusia Marty Kaczyńskiej dał ostatecznego kosza wiernej posłance Szczypińskiej. A ta, naiwna miała nadzieję, że będzie dla Jareczka ważniejsza od Alika. Oj naiwna, naiwna, naiwna… Teraz w otoczeniu Prezia kobiet jak na lekarstwo, a w tych co pozostały, wdzięku tyle co Alik napłakał. Po tym co zrobiły te wredne baby, Kluzik i Jakubiak płeć żeńska ma u prezesa przechlapane.
Kategoria: Co tam panie w PiSuarze... | Napisz komentarz! »
10 lutego 2011 @ Prze-PiS
Przewodniczący Klubu Parlamentarnego Prawo i Sprawiedliwość Mariusz Błaszczak skierował do Komisji Etyki wnioski o ukaranie posłanki PO Joanny Muchy, która naruszyła zasady etyki poselskiej “poprzez zakwestionowanie konstytucyjnego prawa obywateli do dostępu do darmowej służby zdrowia, oraz nawoływanie do usankcjonowania eutanazji”. Zgadzam się całkowicie z panią Joanną i gratuluję jej odwagi. Powiedziała w końcu to co wszyscy lekarze obserwują w swojej pracy. Dzień w dzień przyjmujemy zgłaszających się bez wyraźnej potrzeby pacjentów. Powoduje to oczywiście wydłużenie kolejek do lekarzy i problemy z uzyskaniem porady przez rzeczywiście potrzebujących i chorych. Zmniejszenie kolejek do lekarzy można osiągnąć wyłącznie przez wprowadzenie symbolicznych, kilkuzłotowych opłat za udzieloną poradę lekarską. Nawet najbogatszych państw nie stać na darmowe usługi medyczne. Przecież obecne składki zdrowotne w dużej części są zwracane jako odliczenie od podatku. A żałosnemu Błaszczakowi wypada już tylko poradzić - z PiSuaru przejdź do muszli klozetowej, zanurz w niej głowę, zamknij sedes i spuść wodę. Na taką głupotę nikt już nic nie poradzi.
Kategoria: Co tam panie w PiSuarze... | Napisz komentarz! »
30 stycznia 2011 @ Prze-PiS
Z kogo ten cytat? Z Jarka Kaczyńskiego. Do kogo te słowa? Według Jarka Małego tak właśnie powinni powiedzieć koledzy z PO do Donalda Tuska i utworzyć nowy Rząd. To kolejny przejaw głupoty, chamstwa, obłudy oraz małostkowości tego wrednego człowieka. Kiedy Migalski i jemu podobni powiedzieli coś podobnego Kaczorowi to szybko sami musieli spakować zabawki i wynosić się z PiSuaru. Ale to przecież normalne. Jakże można żądać takich rzeczy od prezesa? Cóż za śmiałość i arogancja granicząca z podłością. No co innego w stosunku do tej miernoty Premiera. To przecież normalne, że Tusk musi odejść. Oczywista oczywistość wprost. Dwie miarki, to typowe dla Jarka Małego, premiera tysiąclecia. Przecież gdyby dalej był premierem to Polska byłaby prawdziwą krainą szczęśliwości. Szczęśliwe, pięknie umundurowane dzieci chodziłyby do pięknych szkół. Uczyliby ich szczęśliwi nauczyciele. Szczęśliwi pacjenci leczyliby się w super wyposażonych, pięknych, czyściutkich, państwowych rzecz jasna szpitalach i przychodniach, obsługiwani przez szczęśliwe pielęgniarki i jeszcze bardziej szczęśliwych lekarzy. Szczęśliwi emeryci raz w miesiącu wyjeżdżaliby na tydzień do Egiptu celem odnowy biologicznej. Nad naszym bezpieczeństwem czuwałby szczęśliwy Zbyszek Ziobro, który część ośrodków wypoczynkowych przekształciłby w ośrodki resocjalizacyjne dla przeciwników politycznych. Sprawami zagranicznymi zajmowałaby się szczęśliwa Ania Fotyga. To do niej Putin i Sarkozy pisaliby podania o wyrażenie zgody na wyjście do PiSuaru, a Merkel skamlałaby na moście w Zgorzelcu o prawo do leczenia górnej jedynki u szczęśliwego, polskiego dentysty. Szczęśliwy Janek Pospieszalski jako szef nowego radiokomitetu zatwierdzałby comiesięczny program audycji radiowych i telewizyjnych, we współpracy ze szczęśliwym ojcem dyrektorem z Torunia. Gazeta Polska, odznaczona za wybitne zasługi godłem Teraz Polska, ukazywałaby się w nakładzie 30 milionów egzemplarzy wraz z dodatkiem Gość Niedzielny. Byłaby dostarczana każdemu za darmo przez szczęśliwych listonoszy. Ukazywałaby się także w wersjach obcojęzycznych w Brukseli. Jednym słowem, idylla. Ja jednak oraz olbrzymia większość Polaków nie chcemy być Koreą Europy. I właśnie dlatego Jarosław Kaczyński i jego zgrana paczka z polityki muszą odejść, na zawsze.
Kategoria: Co tam panie w PiSuarze... | Napisz komentarz! »
23 stycznia 2011 @ Prze-PiS
Kiedyś poznaliśmy trzy rodzaje prawd - całą prawdę, tyz prawdę i gówno prawdę. I oto obecnie, przy okazji gorących debat politycznych dotyczących katastrofy smoleńskiej mamy doczynienia z czwartą prawdą - pis prawdą. Przydupniki maści wszelakich jaśnie ociemniałego kurdupla prezesa wyskakują co rusz przed siebie byle tylko mocniej i dobitniej dołożyć Rządowi, a szczególnie Tuskowi. I zupełnie nie jest istotne, że raz po raz mijają się z prawdą. Oni przedstawiają pis prawdę, której konkluzja wg Kaczora ma być jedna - wszystkiemu winien Tusk i dlatego musi odejść. Polska znów jest bardzo podzielona. PiSuar ma sporo swoich zwolenników ale jeszcze więcej przeciwników. Smutne, że coraz częściej zwykli obywatele zaczynają żałować, że na pokładzie samolotu nie było prezesa. To on swoim zachowaniem, swoją polityką nienawiści do wszystkich nie uznających pis prawdy spowodował ten podział wśród Polaków. Niebezpieczny podział. Ale prezes nie ma nic do stracenia, no może poza wiernym Alikiem.
P.S.
Jak tak słucham wypowiedzi Kempy, Gosiewskiej, Kamińskiego, Brudzińskiego i innych wiernych poddanych Kaczora to się zastanawiam, czy to jeszcze demokracja?…
Kategoria: Co tam panie w PiSuarze... | 1 Komentarz »
16 stycznia 2011 @ Prze-PiS
Dla członków PiSuaru i większości jego zwolenników oczywistą oczywistością jest, że w Smoleńsku miał miejsce doskonale przygotowany zamach na ich ukochanego prezydenta. Zamach został przygotowany przez Tuska we współpracy z Putinem. Jedynym raportem do przyjęcia przez PiSuar będzie ten, który obarczy całkowitą odpowiedzialnością za tragedię smoleńską Tuska i Putina. Lech Kaczyński stanie się wówczas ofiarą zamachu, poległym w obronie wartości chrześcijańskich. Szybko znajdą się w PiSuarze oszołomy, którzy wystąpią do Papieża z postulatem beatyfikacji Kaczyńskiego. Tuska postawią przed Trybunałem Stanu, a PiSuar podniesie wysoko szabelki z okrzykiem… Na Moskwę!
P.S.
Spokojnie, na szczęście to tylko moja czarna wyobraźnia.
Kategoria: Co tam panie w PiSuarze... | Napisz komentarz! »