Archiwum kategorii 'Prezydent i jego świta'

“Apolityczny” Prezydent

25 października 2007

W dniu wczorajszym wasz Prezydent podjął decyzję, że na marszałka seniora Senatu powoła Ryszarda Bendera (brzydal). Faktycznie, zgodnie z regulaminem Senatu musi go powołać jako najstarszego spośród senatorów. Tutaj nie protestuję, chociaż akurat tego pana sympatią nie darzę. W związku z tym aż by się prosiło aby wasz, chcący uchodzić także za naszego Prezydent na marszałka seniora Sejmu powołał posła z innego, nie koniecznie z PO ugrupowania. Ale nieee… Powołał, co było dla niego oczywistą oczywistością posła PiSuaru Zbigniewa Religę (brzydal). Dla mnie dał w ten sposób wyraźny sygnał po której stoi stronie i jakiego ugrupowania jest Prezydentem. Niech więc nie liczy na to, że będę go nazywał moim Prezydentem. Najpierw musi udowodnić swoją apolityczność, a tego pewnie brat mu zabronił.

P.S.
Wszelkie skojarzenia z kabaretowymi skeczami są całkowicie zamierzone.

Zamówienie Prezydenta

19 października 2007

Oprócz Viagry kancelaria Prezydenta zamówiła mnóstwo innych leków i specyfików. Po takim zamówieniu Polacy powinni domagać się oficjalnego komunikatu medycznego o stanie zdrowia Pana Prezydenta. Po zapoznaniu się z listą leków mam uzasadnione obawy, że Prezydent cierpi na wiele, różnych, bardzo poważnych schorzeń (m.in. choroba wieńcowa, nadciśnienie tętnicze, cukrzyca insulinozależna, przewlekła obturacyjna choroba płuc, przerost gruczołu krokowego, hemoroidy, choroba wrzodowa, osteoporoza, zaburzenia krążenia mózgowego, choroba Parkinsona, zaćma ), łącznie z chorobami psychicznymi. Bardzo interesujące jest zamówienie 110 termometrów rtęciowych, które zostały przez Ministra Zdrowia wycofane z użycia. Potwierdza się, że Ci ludzie żyją w dawnej epoce. Ciekawy jestem jakie to dzieci zatrudnia Prezydent w swojej kancelarii (zamówiono Vibovit Bobas oraz Prosobee). Może powinna zainteresować się tym Państwowa Inspekcja Pracy? A może to wszystko nie tak? Może kancelaria Prezydenta prowadzi własną aptekę i handluje lekami? Nie wiem jak to komentować. Miało być tanie Państwo…

Zamówienie Prezydenta

Viagra dla Kaczorka

19 października 2007

Oj, biedny ten nasz Prezydent. Chyba ma poważne problemy skoro zamówił tak duże ilości Viagry, Cialis oraz Penigry. Ale cóż, pomóżmy Prezydentowi. On taki biedny, zasmucony, znerwicowany, rozdygotany… Zróbmy ściepkę narodową - kupmy Viagrę kaczorową! Jeżeli chodzi o ilość zamówionych testów ciążowych to wcale mnie to nie dziwi. Przecież po takiej ilości Viagry ilość ciąż także się zwiększy. Cieszmy się, może wzrośnie wskaźnik urodzeń. Wreszcie Prezydent ze swoją świtą wzięli ten poważny problem we własne hmmm… ręce? Dziwne jest natomiast zamówienie 100 prezerwatyw. Panie Prezydencie, co za wstyd. Jak Pan może stosować środki antykoncepcyjne? Co powie Ojciec Dyrektor?

P.S.
Otrzymałem w końcu aż dwa komentarze. Obydwa od zagorzałego sympatyka PiSuaru. Umieściłem je przy wpisie “Powitanie”. Zachęcam do przeczytania oraz komentowania.