Archiwum kategorii 'Prezydent i jego świta'

TRAGEDIA SMOLEŃSKA - TRAGEDIA KATYŃSKA

11 kwietnia 2010

STAŁA SIĘ RZECZ STRASZNA. ZGINĄŁ PREZYDENT POLSKI WRAZ Z MAŁŻONKĄ. ZGINĘŁA GRUPA POSŁÓW ORAZ SENATORÓW. ZGINĄŁ BYŁY PREZYDENT POLSKI. ZGINĘŁO WIELU DOWÓDCÓW POLSKICH SIŁ ZBROJNYCH. ZGINĘŁO WIELU WYBITNYCH POLAKÓW. ICH TRAGICZNA ŚMIERĆ ZNOWU WIĄŻE SIĘ Z TYM STRASZNYM DLA POLSKI MIEJSCEM - KATYNIEM. CAŁA POLSKA JEST W ŻAŁOBIE.

Brak słów…

31 stycznia 2010

Brak słów na głupotę urzędników kancelarii prezydenta lub też (bez obrazy) jego samego! Jak można było zapraszać kadrę naszych piłkarzy ręcznych po wejściu do półfinału mistrzostw Europy? Czegoś takiego nie robi się nigdy! Trzeba być całkowitym dyletantem jeżeli chodzi o znajomość sportu oraz zasad wspierania i motywowania sportowców. Jestem pewien, że ta decyzja Kaczyńskiego lub jego świty miała olbrzymie znaczenie dla słabszej postawy piłkarzy w półfinale i meczu o trzecie miejsce. I co teraz? Czego Kaczyński będzie im gratulował w trakcie przyjęcia w pałacu prezydenckim? Honorowej przegranej? Jak znam tych sportowców twardzieli to większość ich albo i wszyscy z trenerem na czele taką audiencję po porażce będzie mieć głęboko w d***e. Ale tu dopiero widać wpływ doradców od wizerunku prezydenta i chęć przypodobania się wyborcom za wszelką cenę. Marzyło się pokazać z dobrej strony wykorzystując popularność naszych dzielnych piłkarzy? Nic z tego. I znowu przyjdzie przełknąć gorzką pigułkę przez dennych doradców. Jak pech to pech, panie prezydencie

Koniec prezydentury

22 maja 2009

Ja Kaczorka nigdy nie uważałem za swojego prezydenta ale w dniu 22.05.2009 roku cała Polska miała okazję przekonać się, że nie mamy prezydenta. Prezydenta ma PiSuar. Kaczorek z sejmowej mównicy przeczytał to co napisał mu jego braciszek i tyle. Szybko, w otoczeniu swoich wiernych przydupników opuścił gmach Sejmu i udał się w, z góry zaplanowanym kierunku. Wielce perfidny plan szefa PiSuaru prawie się powiódł. Niestety, ci “wredni” ludzie z PO odważyli się, wbrew woli PiSuaru komentować i debatować nad orędziem. “Złamali konstytucję” - zagrzmiał prezes. A co, prezydent nie łamie konstytucji będąc tylko marionetką w rękach swojego bliźniaka? Nie łamie konstytucji biorąc jawnie udział w kampani wyborczej, popierającej PiSuar? Ważcie więc słowa - mali, zakompleksieni bliźniacy.
P.S.
Cytat z orędzia - “Czy jednak jest sens rezygnować tak szybko ze złotego, jako naszej narodowej waluty, która daje nam możliwość prowadzenia niezależnej polityki montrealnej?” Kolejne potwierdzenie mojej diagnozy. Dyslektyk

Kolejna, smutna rocznica…

23 grudnia 2008

Minęła trzecia rocznica prezydentury Kaczyńskiego… Dno. Kolejny rok straconych złudzeń dla Polaków. Prezydencie PiSauru, kończ - wstydu oszczędź!

Nie ma jak socjalizm…

20 grudnia 2008

Już mi się nie chce komentować tych wszystkich głupot i bredni wypowiadanych i czynionych przez Prezia Kaczora. Na jedno jednak muszę zwrócić uwagę. Przy okazji veta do ustawy emerytalnej Prezio ostro skrytykował SLD za poparcie PO w celu odrzucenia swojego veta. Zarzucił SLD działanie niezgodne z ich lewicowymi poglądami. Jaki z tego wniosek? W końcu okazało się jakie poglądy ma Prezio. Wybitnie lewicowe. W Polsce ciągle pokutują lata socjalizmu. Nawet ci, którzy obecnie deklarują poglądy prawicowe, krytykują SLD i uważają ich za spadkobierców PZPR, a żyli w czasach socjalizmu chcieliby w Polsce bardzo dziwnego ustroju. Ja ten ustrój nazywam kapitalnym socjalizmem. Niestety, w Polsce nie będzie dobrze dopóki chociaż jedna osoba żyjąca w okresie socjalizmu będzie miała jakikolwiek wpływ na naszą politykę i gospodarkę. Komunizm i socjalizm musi zostać usunięty całkowicie z umysłów Polaków. Ale na to trzeba jeszcze wielu lat.

Szczytowanie

15 października 2008

Kaczorek jest na szczycie. Huraaaa!!!! Jak facet już inaczej nie może szczytować to chociaż musi od czasu do czasu wdrapać się na jakiś szczyt polityczny. Viagrę zamawiał do swojej kancelarii ale widocznie to też już nie działa.
Jeżeli to prawda w jaki sposób Kaczor wypowiedział się na temat Wałęsy to jest to najzwyczajniej w świecie chamstwo i brak szacunku dla drugiego człowieka. Cóż, jak mógł powiedzieć kiedyś “spieprzaj dziadu”, to tylko potwierdza raz jeszcze, że kultury ma zero. A może “mniej niż zero”?

Zbyt dużo Polaków w Polsce

27 czerwca 2008

Podczas pobytu prezydenta Francji w Polsce dowiedzieliśmy się, że Francja otwiera dla Polaków rynek pracy. Z największą, spontaniczną wprost radością przyjął to prezydent Polski. Najzwyczajniej zachęcił Polaków do wyjazdu do Francji i to na stałe. Czy miało to znaczyć, że Polaków w Polsce jest już zbyt dużo i pora emigrować za chlebem? A może prezydent zachęca w ten sposób do podboju Francji i utworzenia polskiej koloni w Europie? Cholera zresztą wie o co mu chodziło. Pewnie sam tego nie wie. Jednego jestem pewien. Jak zwykle zbłaźnił się okrutnie i wypowiedział wprost skandalicznie. I tak mu się zbiera, zbiera i zbiera… Tak trzymać, Polacy będą to pamiętać.

Dyslektyka mamy za prezydenta

27 czerwca 2008

Prezio Kaczyński naraził się wszystkim kibicom piłki nożnej przekręcając w wypowiedzi nazwisko Boruca oraz Rogera. A ja to mu akurat wybaczam, bo on zwyczajnie dyslektykiem jest. Nie jego to wina przecież, taki się urodził. Kto nie wierzy, niech poczyta. Dysleksja może między innymi objawiać się przekręcaniem w wymawianiu wyrazów długich lub trudnych. On tylko wstydzi się do tego przyznać albo braciszek mu zabronił.

Spryt Prezia

5 czerwca 2008

Prezio wreszcie wpadł na genialny pomysł jak pozbyć się tego strasznego garbu w postaci prezydentury. Wystarczy tylko oskarżyć raz jeszcze Wałęsę o to, że był agentem bezpieki. Wałęsa pewnie poda go do Sądu. Sąd już raz wydał orzeczenie, że Wałęsa jednak agentem niebył, więc pewnie uczyni to ponownie. Prezio zostanie skazany i będzie musiał podać się do dymisji. Ależ skomplikowane, ale jaka ulga dla Prezia. Przy okazji oczywiście oskarży prokuraturę, Sąd i kogo tam jeszcze się da o spisek przeciw sobie z dawnymi komuchami. W ten sposób zostanie oficjalnie uznanym męczennikiem PiSuaru. Jakież to piękne… odejść w glorii męczennika. Ważne, że w papierach będzie, że był prezydentem, a braciszkowi zdołał chociaż załatwić stanowisko premiera.

Obraz Prezia

25 maja 2008

Przeczytałem ostatnio artykuły na temat dnia powszedniego obecnie urzędującego Prezia. Obraz jaki odebrałem nic a nic mnie nie zaskoczył. Obraz człowieka zagubionego, rozdartego, nie mogącego się odnaleźć w powierzonej mu roli. Pewnie chciałby facet w końcu pieprznąć tym wszystkim, zabrać kochaną żonkę, zaszyć się gdzieś na Mazurach, wędrować po lesie, pochłaniać pasjonującą literaturę prawniczą i mieć całą tą prezydenturę głęboko w tyle. Ale nic z tego, bo nad wszystkim czuwa prezes ich klubu, zwanego PiSuar. To, że prezes to jeszcze nic strasznego. Ale to przecież brat, brat bliźniak na dodatek. Odmówić można całemu Narodowi ale bliźniakowi, nie sposób. I tak cała ta prezydentura przebiega pod znanym nam, pamiętnym hasłem - Panie prezesie, melduję wykonanie zadania. Takie meldunki biedny i słaby prezio składa kilka razy dziennie. Tak już zostanie do końca jego urzędowania. Ciśnie się tylko na usta stare powiedzenie - człowieku, jak nie potrafisz nie pchaj się na afisz. I po co ci to było Lesiu?…