Z kogo ten cytat? Z Jarka Kaczyńskiego. Do kogo te słowa? Według Jarka Małego tak właśnie powinni powiedzieć koledzy z PO do Donalda Tuska i utworzyć nowy Rząd. To kolejny przejaw głupoty, chamstwa, obłudy oraz małostkowości tego wrednego człowieka. Kiedy Migalski i jemu podobni powiedzieli coś podobnego Kaczorowi to szybko sami musieli spakować zabawki i wynosić się z PiSuaru. Ale to przecież normalne. Jakże można żądać takich rzeczy od prezesa? Cóż za śmiałość i arogancja granicząca z podłością. No co innego w stosunku do tej miernoty Premiera. To przecież normalne, że Tusk musi odejść. Oczywista oczywistość wprost. Dwie miarki, to typowe dla Jarka Małego, premiera tysiąclecia. Przecież gdyby dalej był premierem to Polska byłaby prawdziwą krainą szczęśliwości. Szczęśliwe, pięknie umundurowane dzieci chodziłyby do pięknych szkół. Uczyliby ich szczęśliwi nauczyciele. Szczęśliwi pacjenci leczyliby się w super wyposażonych, pięknych, czyściutkich, państwowych rzecz jasna szpitalach i przychodniach, obsługiwani przez szczęśliwe pielęgniarki i jeszcze bardziej szczęśliwych lekarzy. Szczęśliwi emeryci raz w miesiącu wyjeżdżaliby na tydzień do Egiptu celem odnowy biologicznej. Nad naszym bezpieczeństwem czuwałby szczęśliwy Zbyszek Ziobro, który część ośrodków wypoczynkowych przekształciłby w ośrodki resocjalizacyjne dla przeciwników politycznych. Sprawami zagranicznymi zajmowałaby się szczęśliwa Ania Fotyga. To do niej Putin i Sarkozy pisaliby podania o wyrażenie zgody na wyjście do PiSuaru, a Merkel skamlałaby na moście w Zgorzelcu o prawo do leczenia górnej jedynki u szczęśliwego, polskiego dentysty. Szczęśliwy Janek Pospieszalski jako szef nowego radiokomitetu zatwierdzałby comiesięczny program audycji radiowych i telewizyjnych, we współpracy ze szczęśliwym ojcem dyrektorem z Torunia. Gazeta Polska, odznaczona za wybitne zasługi godłem Teraz Polska, ukazywałaby się w nakładzie 30 milionów egzemplarzy wraz z dodatkiem Gość Niedzielny. Byłaby dostarczana każdemu za darmo przez szczęśliwych listonoszy. Ukazywałaby się także w wersjach obcojęzycznych w Brukseli. Jednym słowem, idylla. Ja jednak oraz olbrzymia większość Polaków nie chcemy być Koreą Europy. I właśnie dlatego Jarosław Kaczyński i jego zgrana paczka z polityki muszą odejść, na zawsze.