Archiwum kategorii 'Co tam panie w PiSuarze...'

Tonący brzytwy się łapie

22 sierpnia 2010

Czyżby poseł “Wazelina” Migalski w końcu przejrzał na oczy? Jako jeden z nielicznych członków PiSuaru odważył się ostatnio skrytykować samego, nieomylnego przecież prezesa. Czy to odwaga? Pewnie tak ale chyba nie do końca. Z drugiej bowiem strony jego list otwarty pełen jest jak zwykle lizusostwa. Coś mi się wydaje, że w przypadku Migalskiego jest to tylko typowe zachowanie tonącego, który brzytwy się łapie. Przecież i tak popadł już w niełaskę u prezesa. Cóż więc ma jeszcze do stracenia. Myśli, że godność i próbuje ją ratować. Ale po co? Przecież tą stracił już dawno temu, będąc jeszcze tylko politologiem ale na usługach PiSuaru. W sumie jednak podoba mi się ta doskonała atmosfera wśród członków PiSuaru. Dalej tak, dalej panie i panowie. Żałosny koniec waszego ugrupowania zbliża się dużymi krokami. Z jednym zdaniem Migalskiego zgadzam się jednak całkowicie - Kaczyński jest największym obciążeniem, ale nie dla PiSuaru lecz dla całej Polski.

Kaczyński musi odejść!

16 lipca 2010

Nikt tak bardzo w ostatnim dziesięcioleciu nie skłócił i podzielił Polaków jak Kaczyński. Najwyższa pora zrozumieć, że ten zakompleksiony, owładnięty manią wielkości i władzy, człowiek dla dobra Polski musi zniknąć z polityki. Ludzie PiSuaru, z Kaczorem na czele dla odzyskania władzy zrobią wszystko. Wykorzystywanie dla własnych celów politycznych tragedii smoleńskiej jest haniebne. Zginęło tam mnóstwo wartościowych ludzi, a słuchając wypocin Kaczora i jego przydupników można dojść do wniosku, że śmierć poniósł wyłącznie prezydent, jego żona i świta. A gdzie reszta ofiar? A tak, tak. Były tam jeszcze jakieś mało znaczące osoby, które wredny Tusk poświęcił żeby tylko pozbyć się Kaczora. Tak twierdzi PiSuar i jego wierni, fanatyczni, debilni wprost zwolennicy. W polityce wszystkie chwyty są przecież dozwolone. Dla buldożerów z PiSuaru nastał w końcu czas nieposkromionej wolności. Spuszczone z łańcuchów bez kagańców mogą do woli szczekać i ujadać na wszystkich i wszystko. Przed Smoleńskiem kolumna Tuska wyprzedziła autokar Kaczora i dotarła pierwsza na miejsce katastrofy. Cóż za debilny zarzut! Tragicznie ginie prezydent, dowództwo armii, wicemarszałkowie sejmu i senatu, a na miejscu katastrofy najpierw ma się pojawić rodzina jednej z ofiar. Toż to paranoja jakaś! Premier Rządu polskiego miał nie tylko prawo, miał obowiązek być pierwszym Polakiem na miejscu katastrofy. Oczywiście jeżeli nie byłby pierwszy to właśnie za to byłby krytykowany przez PiSuar. Premier nie przywiózł ze sobą prezydenckiej trumny i pozwolił na umieszczenie zwłok prezydenta w ruskiej trumnie. A możecie ludzie sobie wyobrazić co by to było jakby Tusk przyleciał z trumną dla Kaczyńskiego? Ale by się działo! To już byłby żelazny dowód, że cała ta katastrofa była doskonale przygotowanym zamachem. Nawet trumna już była przygotowana. Ludzie PiSuaru nie wahają się używać najbardziej prymitywnych chwytów. Żerują na głupocie, emocjach i uczuciach swoich zwolenników. W jakim celu żąda się ekshumacji Gosiewskiego? Podobno dlatego, że żałobny garnitur został przez Rosjan odesłany jego żonie. A niby jak miał zostać założony? Czy wasza wyobraźnia jest tak ograniczona, że myślicie, że w trumnie znajdują się nienaruszone zwłoki? To nie była śmierć naturalna. To była śmierć w wyniku katastrofy lotniczej. W wyniku takiej katastrofy ciało człowieka rozpada się na kilkadziesiąt kawałków. Część z nich ulega spaleniu bądź też zwęgleniu. To Rosjanie mieli poskładać z tych części właściwego człowieka i jeszcze założyć garnitur i buty? Ja wiem, że to jest bardzo brutalne ale zacznijmy w końcu logicznie myśleć.

PiSuar sprząta w Platformie

14 lipca 2010

Obłudny czas miłości i pokoju ze strony PiSuaru, wraz z zakończeniem wyborów prezydenckich minął bezpowrotnie. Pękła bańka mydlana. Co rusz któryś ekshumowany PiSuarczyk wyrzuca z polityki kolejnych przedstawicieli Platformy. Tym razem do boju ruszył poseł Brudziński, oczywiście z dużym wsparciem i namaszczeniem samego Kaczorka. Mam wrażenie, że to jednak w pierwszej kolejności należy szybko i zdecydowanie wyczyścić PiSuar. Gołym okiem widać to wypływające ciągle na samą powierzchnię bagno polityczne. Oj, cuchnie coraz bardziej. Sprzątać i wietrzyć trzeba natychmiast bo zaraza jakaś z tego będzie.

Gdzie te chwasty?

11 lipca 2010

Są, są… W PiSuarze ich bez liku. Do wyboru, do koloru. Poseł Hofman, ksywa Piękny Adaś, nakazuje Platformie usunąć ze swoich szeregów Palikota. A może by tak na zasadzie modnej ostatnio wymiany szpiegów między supermocarstwami? Platforma Palikota, a PiSuar Hofmana? Ja poszedłbym jednak dalej. Oto moje typy chwastów do usunięcia z PiSuaru. Chwast nr 1 to rzecz jasna prezio Kaczorek. Inni do pięt mu nie dorastają, choć bardzo się starają. Ławą więc idą - Kurski, Czarnecki, Giżyński, Jakubiak, Kamiński (ten z Sejmu), Mularczyk, Macierewicz, Migalski. A gdzie europosłowie - Ziobro i Kamiński? No właśnie… Czyżby banicja jakaś, czy tylko czają się do skoku? O damulce z Krakowa już pisać się nie chce. Szkoda słów. Wyrazy współczucia dla Jana Rokity. I tyle w temacie. A Hofmanowi warto przypomnieć - kto mieczem wojuje, od miecza ginie.

Z PiSuaru się wynurza…

8 lipca 2010

Któż to taki? Trójca zacna - Migalski Marek, Rokita Nelli i Jakubiak Ela. Z tej trójki w głupocie bryluje Rokita, w chamstwie i wazeliniarstwie nikt nie dorównuje Migalskiemu, a wiernością i służalstwem - Jakubiak. I oni mają czelność krytykować Palikota? Nie jestem fanem Palikota. Problem jednak w tym, że Palikot często mówi to, co inni myślą ale głośno i otwarcie nie powiedzą. Bo kultura osobista nie pozwala. Ja też nie wątpię, że w Smoleńsku były naciski na pilotów. Czy samego Kaczyńskiego? Tego nie wiem i pewnie nigdy całej prawdy się nie dowiemy. Tyle tylko, że miał on na swoim dworze ludzi, którzy zrobiliby wszystko byle mu się przypodobać. Może to oni w jego imieniu naciskali? Co by to było gdyby Kaczyński się spóźnił albo nie daj Boże musiał odwołać w ostatniej chwili wizytę? Nie, nie… dla Kaczyńskiego i jego świty było to nie do pomyślenia. Ja w tym właśnie upatruję głównej przyczyny katastrofy. I w tym sensie sam Kaczyński lub jego dwór mogą być moralnie odpowiedzialni za katastrofę i śmierć tak wielu ludzi. Palikot powiedział to nad wyraz dosadnie, ja jestem bardziej wstrzemięźliwy. Ale czy nie myślimy podobnie?

Oj ciekawe, ciekawe…

1 lipca 2010

Już dawno pisałem, że PiS to populizm i socjalizm. I nie myliłem się. Najpierw zaloty w stronę Napieralskiego, potem wychwalanie Edwarda Gierka i wreszcie dzisiejsze przemówienie Kaczora na wiecu wyborczym w Białymstoku. Pełne populistycznych, typowo socjalistycznych haseł. Wcale się nie zdziwię jak Kaczor te wybory wygra. To żadna niespodzianka, że ludzie starsi tęsknią do czasów socjalizmu. Innych, ludzi bez inicjatywy własnej, bez odpowiednich kwalifikacji, często bez wykształcenia łatwo zarazić zarazą socjalizmu. Ustroju utopijnego, mającego tylko piękne założenia. Cóż, obiecywać to Kaczor rzeczywiście potrafi. Na tym polega kampania wyborcza. Najłatwiej pozyskać wyborców nierealnymi obietnicami. Czy ci wszyscy biedni, nieszczęśliwie, zamieszkujący wschodnią Polskę naprawdę wierzą, że Kaczor będzie takim współczesnym Janosikiem? Oj, ludzie nie bądźcie naiwni. W Polsce to już jest niemożliwe. Ale wierzyć i głosować na Kaczora wam wolno. Na tym polega demokracja. A może trzeba żeby Kaczor ponownie doszedł do władzy, żeby w końcu wszyscy w Polsce zrozumieli, że to normalnie zły człowiek jest. I tyle.

Gdzie oni są?

27 czerwca 2010

Ziobro, Kurski, Karski, Brudziński, Kempa, Nelli Rokita, Giżyński, Mariusz Kamiński, Michał Kamiński, Macierewicz, Górski, Czarnecki, Lipiński, Mularczyk, Kuchciński, Piecha, Sobecka, Sośnierz, Suski, Szczypińska, Bender … “Wybitni” posłowie, senatorowie i europosłowie PiSuaru. Milczą jak zaklęci. Cóż to banicja jakaś? Nie, nie… Genialne posunięcie sztabu wyborczego i specjalistów od PR kandydata Kaczora. Tym razem kampanię prowadzą: Kluzik-Rostkowska, Poncyljusz, Bielan i Migalski. Wszystkie bulteriery i oszołomy dostały rozkaz - milczeć. To taka PiSuarowa demokracja. Ja jednak pamiętam o nich, pamiętam ich wypowiedzi. Dla mnie to jest właśnie ten prawdziwy PiSuar, bez maski. Reszta to gra wyborcza. Pewnie spora część społeczeństwa da się znowu nabrać. Naiwnych przecież nie brakuje. Kampanie wyborcze rządzą się swoimi prawami. PR to nie jest wymysł ostatnich lat. Pierwszym i według mnie do dzisiaj najlepszym specjalistą od PR był… Joseph Goebbels. Tak, tak… wcale nie przesadzam. Niestety to od niego wszystko się zaczęło. Obecni specjaliści oczywiście nigdy się do tego nie przyznają ale wzorce czerpią właśnie z niego. Wmawiać, kłamać, oszukiwać, obiecywać, pokazywać kogoś lepszym niż on jest. Zawsze znajdzie się grupa ludzi która uwierzy i jeszcze zacznie przekonywać innych. Uruchomić lawinę. To się liczy. Ludzie nie dajcie się omamić. Ci prawdziwi PiSuarowcy już czekają, już nogami przebierają. Jak tylko ich wódz dojdzie ponownie do władzy to wtedy powrócą z całą mocą, nienawiścią i głupotą. Jestem tego pewien. Ludzie się nie zmieniają tylko czasami maski zakładają.

To nie zmiana, to gra i obłuda

15 maja 2010

Na swoim blogu Marek Wazelina Migalski twierdzi, że po tragedii smoleńskiej Kaczyński się zmienił. Ja w te zmiany nie wierzę nic a nic. On się nie zmieni. On tylko wykonuje to, co zaplanowali jego specjaliści od wizerunku. Trzeba przyznać, że tym razem zaplanowali to perfekcyjnie. Ja jednak nabrać się nie dam i mam nadzieję, że polskie społeczeństwo także. Przeraża mnie, że PiSuar przywłaszczył sobie tragedię smoleńską. Jeszcze trochę, a doprowadzą do tego, że Polacy zapomną ilu światłych, wartościowych, mądrych Polaków zginęło w tym tragicznym wypadku. Marzeniem Kaczyńskiego i jego świty byłoby zrobić ze swego brata, jego małżonki i ofiar związanych z PiSuarem prawdziwych męczenników. Reszta ofiar nie ma znaczenia. Nikomu nie życzę takiej tragedii. Uważam, że: “nie pytaj komu bije dzwon, bije on tobie”. Moim jednak zdaniem takie samo prawo do żalu, a nawet żałoby przysługuje Platformie, SLD i PSL czyli praktycznie wszystkim Polakom. Cóż, polityka dzieliła, dzieli i będzie dzielić. Nie dojdzie do pojednania pomiędzy PO i PiSuarem. Władza jest jak narkotyk. Kto raz ją zdobył, chce zatrzymać. Kto kiedyś ją miał, chce ją odzyskać. Kaczyński i jego obóz zrobią wszystko aby władzę odzyskać. Nawet na czas kampanii wyborczej mogą pokazać swoje inne twarze. Ale te twarze to tylko maski. Prawdziwe twarze się nie zmieniają i one dopiero po ewentualnym zwycięstwie wyborczym zostaną ponownie odkryte. Ludzie, nie dajmy się nabrać!

A ja tym bardziej mu nie ufam…

9 maja 2010

Jarosław Kaczyński wystąpił z przesłaniem “Do przyjaciół Rosjan”. Piękne to było i jakże wzruszające. Tak mógłbym je odebrać jeżeli nie znałbym jego nastawienia do Rosjan. Ja w te słowa najzwyczajniej nie wierzę. Czego się nie robi żeby pozyskać wyborców? Wygrana w wyborach i władza ponad wszystko. Trzeba przyznać, że jego specjaliści od PR wywiązują się doskonale. Tylko czytając wypowiedzi niejakiego Migalskiego, wazeliny nr 1 w PiSuarze widzę prawdziwą twarz tego ugrupowania. Zajadłość, podejrzliwość, uzurpowanie sobie prawa do nieomylności, buta w każdym zdaniu. Taki PiSuar znam i takiego szczerze nienawidzę. Dlatego nie wierzę i wierzyć nie będę w jakiekolwiek zmiany na lepsze w nim. Zgodnie z powiedzeniem - “Jedyne co można zrobić z cudzym charakterem to przyjąć go do wiadomości”. Prezydentura Kaczyńskich i tak była wspólna, o czym świadczy choćby to, że Jarosław wiedział o czym myślałby Lech w Moskwie. I dlatego wystarczy. Temu Panu już dziękuję.

Dlaczego temu Panu nie zaufam?

1 maja 2010

Cytaty z ostatnich wypowiedzi Jarosława Kaczyńskiego: “Nie dajcie się sprowokować, trzymajcie nerwy na wodzy. Oni tylko czekają aby wciągnąć nas w konflikt. Apeluję do was i do siebie.” Dlaczego Kluzik-Rostkowska została szefem sztabu wyborczego - “Ta nominacja to odpowiedź na oczekiwania elektoratu, o który zabiegamy.”
Pierwsza wypowiedź jest tylko potwierdzeniem niezmienności charakteru JK. Jak zwykle podejrzliwość, nieufność, spiskowa teoria dziejów. A że na razie nie przyłoży chociaż język już świerzbi… Żałoba jednak zobowiązuje ale dajmy mu tylko władzę. O, wtedy to on nam pokaże. Żal mi szczerze Pani Joanny. Nie została szefem sztabu dlatego, że jest mądra i potrafi zorganizować kampanię wyborczą. Niezbędna jest Kaczyńskiemu tylko dla realizacji jego obłudnego planu. Pokazać wyborcom w czasie kampanii inną twarz PiS-uaru, życzliwą, łagodną, uśmiechniętą, pełną dobroci. Wszystkie bulteriery zostały pozamykane w swoich budach i czekają. Liczą na to, że po zwycięskich wyborach swojego przywódcy stada przyjdzie ich czas. Wypuszczone z klatek zaczną znowu ujadać na przeciwników politycznych, szczekać, gryźć i drapać gdzie popadnie. Ja jednak liczę na to, że po porażce JK ich wściekłość i zacietrzewienie zostanie w końcu skierowane przeciw wodzowi. Przecież w świecie polityki często dominują instynkty zwierzęce. Przywódcą stada nikt nie bywa wiecznie. Młode wilczki w końcu muszą zaatakować.