Po co nam Sejm i Senat?
Mamy w Polsce 460 posłów i 100 senatorów. Kosztuje to nas wszystkich sporo. Nadchodzą kolejne wybory. W partiach wrze. Trwają intensywne poszukiwania kandydatów i walka o jak najwyższe pozycje na listach wyborczych. Jak zwykle wśród kandydatów będziemy mieć sporo znanych ludzi. Na listach pojawią się byli sportowcy, celebryci, twórcy kultury itd. Plankton sejmowy ponownie zakwitnie. Media donoszą, że posłem pragnie zostać były wspaniały tyczkarz Władysław Kozakiewicz. Jerzy Stuhr kiedyś żartobliwie przekonywał, że każdy może śpiewać. Teraz okazuje się, że każdy może być posłem i stanowić prawo. Takie praktyki były, są i pewnie będą - Szurkowski, Lato, Kosecki, Rewiński, Guzowska, Kulej, Cugowski itd. Moje propozycje to Małysz, Tomaszewski, Boniek, Olbrychski, Edyta Górniak i Gienek Loska. A prawo jakie mamy, każdy wie… Postuluję więc niezmiennie - Senat zlikwidować, na stu posłów zagłosować!