Czwarta prawda
Kiedyś poznaliśmy trzy rodzaje prawd - całą prawdę, tyz prawdę i gówno prawdę. I oto obecnie, przy okazji gorących debat politycznych dotyczących katastrofy smoleńskiej mamy doczynienia z czwartą prawdą - pis prawdą. Przydupniki maści wszelakich jaśnie ociemniałego kurdupla prezesa wyskakują co rusz przed siebie byle tylko mocniej i dobitniej dołożyć Rządowi, a szczególnie Tuskowi. I zupełnie nie jest istotne, że raz po raz mijają się z prawdą. Oni przedstawiają pis prawdę, której konkluzja wg Kaczora ma być jedna - wszystkiemu winien Tusk i dlatego musi odejść. Polska znów jest bardzo podzielona. PiSuar ma sporo swoich zwolenników ale jeszcze więcej przeciwników. Smutne, że coraz częściej zwykli obywatele zaczynają żałować, że na pokładzie samolotu nie było prezesa. To on swoim zachowaniem, swoją polityką nienawiści do wszystkich nie uznających pis prawdy spowodował ten podział wśród Polaków. Niebezpieczny podział. Ale prezes nie ma nic do stracenia, no może poza wiernym Alikiem.
P.S.
Jak tak słucham wypowiedzi Kempy, Gosiewskiej, Kamińskiego, Brudzińskiego i innych wiernych poddanych Kaczora to się zastanawiam, czy to jeszcze demokracja?…
23 stycznia 2011 @ 23:05:33
To już nie demokracja, to początek faszyzmu.