Archiwum z miesiąca: wrzesień, 2010

Szczery do bólu

26 września 2010

Kaczor kwacze i kwacze, coraz więcej i coraz ciekawiej. Przyznał wreszcie, że w czasie kampanii wyborczej był na silnych prochach uspokajających. Rzecz jasna dla wszystkich to przecież oczywista oczywistość była. Kaczor jednak nigdy do tego by się nie przyznał gdyby nie było mu to niezbędne do dalszych gierek politycznych. Otóż, ta wredna trójca - Kluzik, Jakubiak i Poncyljusz wykorzystała jego fatalny stan psychiczny. Mieli być tylko twarzami kampanii, tymi łagodniejszymi, a im zachciało się tworzyć całą kampanię i to po swojemu. A to wredni uzurpatorzy! Taki numer wodzowi wykręcić… Oj, będą tego żałować. Kaczor to wredny, mściwy, nie mający nic do stracenia, chory z nienawiści do wszystkich mających inne zdanie człowiek. Nikt i nic nie jest w stanie zmienić jego charakteru, jego twarzy. Wyraźnie widać, że prochy już odstawił i znowu jest sobą. I niech tak zostanie. Polacy już go doskonale poznali. Ci co klaskają, klaskać będą. Nowych zwolenników przybywać nie będzie. PiSuar pod rządami Kaczora będzie umierał śmiercią naturalną. I to mnie cieszy. Szczerze cieszy.

Brawo Kaczor!

8 września 2010

W pełni popieram decyzję prezia PiSuaru o zawieszeniu w prawach członka wiernej po grób Elżbiety Jakubiak. Wódz to wódz i niech nikt nie waży się mieć innego zdania niż on. A PiSuar to partia wodzowska, czy się to członkom podoba czy nie. Jak nie, to won. I tyle. Kto następny? Mam nadzieję, że znajdzie się takich wielu. A na koniec, w swym zacietrzewieniu, szaleństwie i głupocie Kaczor sam siebie wywali z PiSuaru. I będzie to wreszcie jego koniec. Huraaa! Oby jak najszybciej…

Wazelina na aucie

4 września 2010

A jednak się doigrał! Wazelinę Migalskiego wywalili z otoczenia PiSuaru bo ważył się skrytykować nietykalnego Kaczorka. Mnie jakoś wcale nie jest go żal. Ma na co zasłużył. Wazeliniarze zazwyczaj tak kończą. Radzę mu tylko raz na zawsze ciężkim młotkiem wybić sobie z tępej głowy, że ktokolwiek chciałby przyjąć go do Platformy. Powiem krótko - wynocha z polityki, won od Platformy wazelino i karierowiczu wredny! Zrozumiano? No, to się cieszę.