To nie zmiana, to gra i obłuda

Na swoim blogu Marek Wazelina Migalski twierdzi, że po tragedii smoleńskiej Kaczyński się zmienił. Ja w te zmiany nie wierzę nic a nic. On się nie zmieni. On tylko wykonuje to, co zaplanowali jego specjaliści od wizerunku. Trzeba przyznać, że tym razem zaplanowali to perfekcyjnie. Ja jednak nabrać się nie dam i mam nadzieję, że polskie społeczeństwo także. Przeraża mnie, że PiSuar przywłaszczył sobie tragedię smoleńską. Jeszcze trochę, a doprowadzą do tego, że Polacy zapomną ilu światłych, wartościowych, mądrych Polaków zginęło w tym tragicznym wypadku. Marzeniem Kaczyńskiego i jego świty byłoby zrobić ze swego brata, jego małżonki i ofiar związanych z PiSuarem prawdziwych męczenników. Reszta ofiar nie ma znaczenia. Nikomu nie życzę takiej tragedii. Uważam, że: “nie pytaj komu bije dzwon, bije on tobie”. Moim jednak zdaniem takie samo prawo do żalu, a nawet żałoby przysługuje Platformie, SLD i PSL czyli praktycznie wszystkim Polakom. Cóż, polityka dzieliła, dzieli i będzie dzielić. Nie dojdzie do pojednania pomiędzy PO i PiSuarem. Władza jest jak narkotyk. Kto raz ją zdobył, chce zatrzymać. Kto kiedyś ją miał, chce ją odzyskać. Kaczyński i jego obóz zrobią wszystko aby władzę odzyskać. Nawet na czas kampanii wyborczej mogą pokazać swoje inne twarze. Ale te twarze to tylko maski. Prawdziwe twarze się nie zmieniają i one dopiero po ewentualnym zwycięstwie wyborczym zostaną ponownie odkryte. Ludzie, nie dajmy się nabrać!

Skomentuj