Archiwum z miesiąca: kwiecień, 2010

Stało się…

26 kwietnia 2010

Niestety, stało się. Kaczyński, wzorem swojego brata bliźniaka zapragnął także przejść do historii. Tego nie było nawet na Kubie. Tam brat zastąpił brata ale nie byli bliźniakami. Ależ ta władza to jest zaraza! Lech Kaczyński chciał być jak ten mały rycerz Wołodyjowski. Jego bratu warto zacytować Sienkiewicza i powiedzieć - “kończ waść, wstydu oszczędź”. Mam nadzieję, że Polacy wykażą się mądrością i nie pozwolą aby naszą pierwszą damą została jakaś… kotka.

Wolski to, czy Majakowski może…

19 kwietnia 2010

Marcin Wolski, program III polskiego radia, 60 minut na godzinę. Pamiętam, pamiętam… Słuchałem i podziwiałem. Najpierw sekretarz partyjny, potem doradca Wałęsy, w końcu zwolennik Kaczyńskiego. Rzodkiewka i tyle. Jak wiatr zawiał tak Marcin się ustawiał. Teraz, po śmierci prezydenta wzniósł się na wyżyny swojego twórczego geniuszu i spłodził coś takiego:

Mediom

Prawdę mając na ustach, a kłamstwo w kieszeni,
będąc zgodni ze stadem, z rozumem w konflikcie,
dzisiaj lekko pobledli i trochę stropieni,
jeśli chcecie coś zrobić, to przynajmniej milczcie!

Nie potrzeba łez waszych , komplementów spóźnionych
Waszej czerni, powagi, szkoda słów, nie ma co,
dzisiaj chcemy zapomnieć wszystkie wasze androny
wasze żarty i kpiny, wylewane przez szkło.

Bo pamięta poeta, zapamięta też naród
wasze jady sączone, bez ustanku dzien w dzień.
Bez szacunku dla funkcji, dla symbolu, sztandaru…
Karlejecie pętaki, rośnie zaś Jego cień!

Od Okęcia przez centrum, tętnicami Warszawy.
Alejami, Miodową i Krakowskim Przedmieściem
jedzie kondukt żałobny, taki skromny choć krwawy.
A kraj czuje - prezydent znowu jest w swoim mieście

Jego wielkość doceni lud w mądrości zbiorowej.
Nie potrzeba milczenia mącić fałszu mdłą nutą
Na kolana łajdaki, sypać popiół na głowę
Dziś możecie Go uczcić tylko wstydu minutą!

Prawda, że piękne? No cóż, ludziom różne rzeczy się podobają. A mnie się rzygać chce jak to czytam. Istne deja vu z epoki stalinizmu. Jakby Majakowski ekshumowany. Tego pana już czytać i słuchać nie zamierzam i innym nie polecam.

Do Jarosława Kaczyńskiego

14 kwietnia 2010

Szanowny Panie Premierze,
Składam Panu wyrazy współczucia po tragicznej śmierci Pana brata oraz jego małżonki.
Życie doświadczyło Pana jak mało kogo. W jednej chwili stracił Pan swego ukochanego brata i kochaną bratową. Ciągle walczy o życie pańska ciężko chora mama. Proszę Pana, aby nie słuchał Pan rad swoich wiernych przyjaciół partyjnych i nie decydował się kandydować na opustoszały po pańskim bracie fotel prezydencki. Powinien Pan dalej trwać przy swojej schorowanej mamie, przy swojej załamanej po stracie rodziców bratanicy i jej dzieciach. To, właśnie jest Pan winien swojemu bratu. Dosyć już tragedii, pora się opamiętać. Zrobił Pan dla Polski wystarczająco wiele. Myślę, że nie chciałby Pan zostać prezydentem wyłącznie na fali współczucia po śmierci brata. Pańska działalność polityczna powinna ograniczyć się do Sejmu lub Senatu. Życzę Panu podjęcia mądrej i roztropnej decyzji, dla dobrego własnego i Polski.

Wawel? Nie

13 kwietnia 2010

Nie znajduję żadnej przyczyny dla której tragicznie zmarła para prezydencka miałaby zostać pochowana na Wawelu. Moje zdanie nie ma tutaj jednak znaczenia. Boję się, że ta tragiczna śmierć będzie wstępem do kampanii prezydenckiej kandydata PiS Jarosława Kaczyńskiego. Obym się mylił…

Co dalej Polsko…?

11 kwietnia 2010

Polska na przestrzeni wieków doznała wielu tragedii. W dniu wczorajszym stała się kolejna straszna rzecz. Dopiero śmierć połączyła Prezydenta i polityków wszystkich znaczących ugrupowań w Polsce. Czy w Polsce tak już musi być? Czy my, Polacy możemy jednoczyć się tylko w obliczu tragedii narodowych? Każdy naród w swojej historii ma lata chwały, sławy oraz lata upadku, tragedii. Są jednak na Świecie narody, które z tych lat tragicznych potrafią wyciągać właściwe wnioski, potrafią się dźwignąć i na ruinach własnych nieszczęść zbudować prawdziwy dobrobyt i szczęście. Oby Polacy wreszcie, tym razem po kolejnych latach kłótni politycznych potrafili się zjednoczyć. Dewiza politycznej opozycji - “czym gorzej tym lepiej”, już nigdy nie powinna zaistnieć. Liczę na opamiętanie polskich elit politycznych i konkurencję, a nie pełną nienawiści walkę polityczną. Dla dobra Polski i Polaków.

TRAGEDIA SMOLEŃSKA - TRAGEDIA KATYŃSKA

11 kwietnia 2010

STAŁA SIĘ RZECZ STRASZNA. ZGINĄŁ PREZYDENT POLSKI WRAZ Z MAŁŻONKĄ. ZGINĘŁA GRUPA POSŁÓW ORAZ SENATORÓW. ZGINĄŁ BYŁY PREZYDENT POLSKI. ZGINĘŁO WIELU DOWÓDCÓW POLSKICH SIŁ ZBROJNYCH. ZGINĘŁO WIELU WYBITNYCH POLAKÓW. ICH TRAGICZNA ŚMIERĆ ZNOWU WIĄŻE SIĘ Z TYM STRASZNYM DLA POLSKI MIEJSCEM - KATYNIEM. CAŁA POLSKA JEST W ŻAŁOBIE.