(S)pokój olimpijski
Od lat jestem zagorzałym kibicem sportowym. Trwają igrzyska olimpijskie. Czas igrzysk to czas pokoju. I ja będę temu wierny, chociaż aż mnie świerzbi aby napisać co sądzę o ostatnich wypowiedziach prezesika na temat Sikorskiego i decyzji prezydencika o powołaniach do Rady Polityki Pieniężnej. Ale wytrzymam. Pokój to pokój. Zachowam olimpijski (s)pokój i będę kibicował Małyszowi, Kowalczyk i całej naszej ekipie. Trzymam mocno kciuki i liczę na następne medale.