Quo vadis, Rydzyk?
14 lipca 2009Rydzyk rozwija swoje przedsiębiorstwo. Wykorzystuje bierność hierarchii kościelnej i dynamicznie rozwija. Co jeszcze przyjdzie mu do głowy? Trudno powiedzieć. Trzeba przyznać, że facet ma żyłkę do interesów. Tylko pozazdrościć. Według mnie zasłużył już na nową ksywkę. Co tam ojciec dyrektor. Powinno być co najmniej ojciec biznesmen. I to całą gębą. A kościół, a religia? A tak, tak… Będzie, będzie Zdrowaśka w wykonaniu klubu moherowych babek. W intencji Rydzyka ma się rozumieć. I interes się kręci. Panie Boże, widzisz i nie grzmisz?!