I znowu Kotek…
No nie… Tak perfidnego działania po Platformie to ja się nie spodziewałem. Wykorzystali do swych celów mierną aktoreczkę oraz naiwność i zaślepienie Kaczora oraz ludzi PiSuaru, odpowiedzialnych za kampanię wyborczą. Podrzucili im prawdziwe kukułcze jajo. Najpierw namówili panią Kotek na udział w spocie reklamowym PiSuaru. Następnie spreparowali napad na nią z podtekstem politycznym. I co? Oczywiście Kaczor dał się złapać na tą przynętę i połknął haczyk. Teraz to już prosta sprawa. Pani Kotek oczywiście odwołuje wszystkie informacje o pobiciu. Platforma znowu górą, a Kaczor jak zwykle wyszedł na idiotę. Prawdziwy majstersztyk. Przekręt żywcem z filmu “Żądło” albo “Vabank”. Jak kto woli. Raz jeszcze gratuluję.
P.S.
Oczywiście to powyżej to wszystko żart z mojej strony ale czego się nie robi, żeby Kaczora doprowadzić do furii.