Burza w PiSuarze

Wszystko układa się po mojej myśli. PiSuar w Polsce znacznie się osłabił. Jego elita parlamentarna wyjeżdża do Brukseli, a ci którzy próbowali ale im się nie udało zaczęli głośno krtykować zasady rządzenia PiSuarem. Aż miło tego słuchać. Wodza do końca opętała mania prześladowcza. Teraz już wokół siebie widzi samych wrogów, no może poza bratem, mamusią i kotem. Facet fiksuje do reszty, ale jakoś wcale nie jest mi go żal. Po jego krytycznym wystąpieniu przeciwko radiu Zet muszę sobie trochę użyć. Do głowy przychodzą mi różne, mało kulturalne epitety. Ale ja będę kulturalny i powiem tylko, że ten ćwok marny, konus otyły, stalinek niedorobiony, bufon napompowany dalej nie zauważa, że Polacy mają go serdecznie dość. Jaka szkoda, że to on nie startował w wyborach do europarlamentu. Może uzyskałby mandat i przynajmniej na jakiś czas byśmy się go pozbyli. Może zadecydował brak znajomości języków obcych co teraz tak ładnie wypomniał Zioberce? Ale co tam… Przecież tak wybitny człowiek w kilka dni opanowałby angielski, niemiecki, francuski, czeski, węgierski, chiński, japoński i wiele innych. Póki co dobrze byłoby żeby nauczył się polskiego bo z nim też miewa spore kłopoty. A może powód był inny? Może wódz postanowił pozbyć się niewygodnych dla siebie PiSuarczyków? Przecież wszyscy dyktatorzy i wodzowie w historii Świata tak właśnie czynili, tylko w jeszcze bardziej okrutny sposób. Kaczorek zrobił to naprawdę w białych rękawiczkach. PiSuarczycy, chociaż was nie lubię to mam nadzieję, że zmądrzejecie wreszcie, przejrzycie na oczy i dacie solidnego kopa swojemu wodzowi, pozbywając się go raz na zawsze. Wam i wszystkim Polakom życzę tego z całego serca.

Skomentuj