Kampania

PiSuar ogłosił rozpoczęcie kampanii wyborczej do Europarlamentu. Może to pierwszy wazeliniarz RP, mierny politolog Migalski namówił wodza na prowadzenie tzw. kampanii negatywnej. Mało to istotne. Wierzę, że taka kampania nic im nie pomoże. Kampania ta oparta jest na prostej zasadzie - maksymalnie krytykować i wyolbrzymiać nawet najdrobniejsze błędy przeciwnika. Platforma nie może dać się sprowokować. Trzeba prowadzić spokojną i wyważoną politykę, opartą o zaprezentowanie swoich dotychczasowych sukcesów, pokazanie niedociągnięć i sposobów na ich poprawę oraz informowanie wyborców o planach związanych z przyszłą pracą w Europarlamencie. To musi być, w przeciwieństwie do PiSuaru kampania pozytywna. PiSuar sam wpuścił się w maliny, pokazując swe prawdziwe oblicze. Oblicze eurosceptyka, szowinisty, nieznoszącego sprzeciwu i odmiennych poglądów PiSuarczyka.

Skomentuj