Fotyga, ty się nie fatyguj
Fotyga ponownie błysnęła intelektem i wazeliną. Ale to już było, i (mam nadzieję) nie wróci więcej. Żeby mieć pewność, że ta PiSuarka żadnej głupoty już nie palnie to mam swoją propozycję. Wysłać babę na Księżyc i mianować ambasadorem RP. A niech sobie już tam pozostanie i opowiada swoje dyrdymały napotkanym kosmitom. Ewentualnie potem można jej podesłać jeszcze tych dwóch, co to Księżyca do dzisiaj nie oddali.