Ziobry kontratak prymitywny
Ziobro się broni i próbuje wszystkim wmówić, że wcale nie powiedział tego co powiedział. Chodzi oczywiście o sprawę doktora G. Wszyscy słyszeli, że powiedział, a on nie powiedział. Bardzo ciekawe. Jeszcze się odgraża, że każdego kto powie, że tak powiedział pozwie do sądu. No to pozywaj kmiotku jeden. Słyszałem, widziałem i powtórzę co powiedziałeś na temat doktora G. - “ten pan już nigdy nikogo życia nie pozbawi”. I zgadzam się całkowicie z mocno rozgoryczonym i wściekłym Pawłem Kukizem, że rozdmuchanie przez Ziobrę afery doktora G. w znacznej mierze przyczyniło się do spadku ilości przeszczepów w Polsce. Niestety, jak zwykle dla Ziobry w całej tej aferze najważniejsze było nadanie jej rozgłosu medialnego, konferencja prasowa i chęć pokazania się. Wcale nie mam zamiaru bronić doktora G., lekarza podejrzanego o łapówkarstwo, człowieka o wybitnych umiejętnościach medycznych ale prawdopodobnie wrednym charakterze. Jeżeli zostanie uznany za winnego to musi ponieść zasłużoną karę. Ale o tym ma zadecydować niezawisły sąd, a nie żądny sławy minister sprawiedliwości. To niestety jest już powyżej logiki i percepcji Ziobry. Bo jego priorytetami nigdy nie były prawo i sprawiedliwość tylko chwała własna oraz “Prawa i Sprawiedliwości”.