Igrzyska

Witam ponownie po przerwie wakacyjnej. Trwają igrzyska olimpijskie w Pekinie, a że jestem zapalonym kibicem to postanowiłem skrobnąć małe co nieco w tym temacie. Wszędzie Chińczycy. Trochę to nudne oglądać popisy tych chińskich robocoopów. Ale na szczęście są też na tych igrzyskach prawdziwe perełki nie posiadające skośnych oczu. Usain Bolt - sprinter, który już przyćmił wszystkich. O ile można było spodziewać się takiego wyniku czyli nowego rekordu świata, to styl w jakim zostało to osiągnięte był niespotykany. Oglądałem mnóstwo rekordowych biegów sprinterskich ale czegoś takiego jeszcze nie widziałem. Dla Bolta nie wynik lecz zwycięstwo na igrzyskach liczyło się najbardziej. A że przy okazji, doskonale się bawiąc, na zupełnym luzie ustanowił fantastyczny rekord świata… cóż, zdarza się. Tak się tylko zastanawiam, na jaki wynik stać go obecnie? Myślę, że na 100 metrów jest w stanie uzyskać około 9,50 sekundy. Na 200 metrów zapewne może pobić wyśrubowany rekord Johnsona i uzyskać około 19,20 sekundy. A może będzie pierwszym człowiekiem który złamie barierę 19 sekund? Fantazjuję? No chyba nie do końca, bo przecież po 50 metrach on dopiera się rozpędza. Zobaczymy. Póki co mam olbrzymią satysfakcję, że widziałem Usaina Bolta na żywo w biegu na 200 metrów, miałem okazję uścisnąć jego dłoń i otrzymałem od niego autograf. Takich wspomnień i pamiątek nikt mi nie odbierze, a wielu może mi zazdrościć.

Skomentuj