Autorytety - won
18 czerwca 2008Ciekawy jestem ilu mamy Polaków znanych w całym Świecie? Spróbujmy policzyć: Jan Paweł II, Fryderyk Chopin, Mikołaj Kopernik, Maria Skłodowska, Lech Wałęsa. Ja naliczyłem aż pięciu. No może jeszcze od biedy dwóch czy trzech można by dodać. Jak by jednak nie liczyć to na nadmiar sławnych Polaków nie możemy narzekać. Tym bardziej przykro, że jedynym żyjącym jest Lech Wałęsa. Pamiętam moją ekstremalną podróż w roku 1988 do Turcji. Jechaliśmy pociągiem, z wieloma przesiadkami. Kilkanaście godzin, w oczekiwaniu na pociąg spędziliśmy na dworcu w miejscowości Pehlivankoy czy jakoś tak. Dziura zabita dechami w europejskiej części Turcji. Było sporo czasu, żeby porozmawiać z zawiadowcą czy kierownikiem stacji. Zgadnijcie o kogo mnie wypytywali i z kim kojarzyli Polskę? Oczywiście był to Lech Wałęsa. Takie to były czasy, że wstyd się przyznać ale Turcy wiedzieli o nim więcej niż ja. Był dla nich bohaterem. I właśnie Wałęsa jest bohaterem dla całego Świata, symbolem obalenia komunizmu. Ale nie dla wielu z nas, Polaków. Cóż, jeszcze trochę, a dowiemy się, że tak naprawdę to komunizm obalili Kaczyńscy, a przez sławny płot skakał Leszek podsadzony przez Jarka albo odwrotnie. Ludzie opamiętajmy się wreszcie. Nie niszczmy nielicznych, pozostałych autorytetów. Bo co będzie dalej? Okaże się, że Chopin i Skłodowska współpracowali z wywiadem francuskim, Kopernik miał podwójne obywatelstwo ( polsko – niemieckie ), a Papież był agentem Pana Boga. Nadeszła chyba pora aby zdecydowanie przeciwstawić się tym wszystkim oszołomom z IPN, będących tylko i wyłącznie lizusami PiSuaru. Historię zawsze można interpretować bardzo, bardzo różnie. Ważne jest, aby przy okazji nie szkodzić Polsce. Bo w oczach Świata stajemy się coraz większym pośmiewiskiem. Czy sie to komuś podoba czy nie Wałęsa jest i będzie dla całego Świata przez dziesiątki, a może i setki najbliższych lat symbolem walki z komunizmem. I marne Kaczory, z poczuciem permanentnego niedowartościowania tego nie zmienią, bo to źli ludzie są, bo serca mają za blisko d..y.
To, co rozpętał kiedyś w Polsce PiSuar charakteryzuje moja krótka rymowanka:
Agent
Czy to mały, czy to duży,
Ten co kurzy i nie kurzy,
Czy to gruby, czy to chudy,
Ten co blondyn albo rudy,
Każdy może być agentem
Póki kaczor prezydentem.
