PiSuar na mieliźnie
W ostatnim czasie zdecydowanie na pierwszy plan wśród szczekających piesków PiSuaru wyszedł sławny buldog Kurski. Bardzo się z tego cieszę bo ten człowiek ma w sobie coś. Coś co powoduje, że można go tylko znienawidzić. Buta, arogancja, ironia, pogarda dla politycznych przeciwników i ludzi mających inne poglądy, przekonanie o swojej mądrości i nieomylności. Do tego jakaś taka odpychająca fizjonomia. Jednym słowem super. Więcej takich w PiSuarze, a szanse na powrót do władzy znacznie maleją. Cieszy mnie, że ci głupcy w dalszym ciągu nie zauważyli, że tak szczerze mówiąc wyborcy nie głosowali z wiary i uwielbienia do Platformy ale przeciw PiSuarowi. POlacy odrzucili ich styl sprawowania władzy. Po sześciu miesiącach od porażki widać jak na dłoni, że politycy PiSuaru są zupełnie niereformowalni. Trudno, ich strata. Tacy ludzie nie nadają się do rządzenia Polską.
20 maja 2008 @ 22:35:49
To trudne, zachowoac delikatnosc, smak, zapach, kulture i gastryczne inne takie, jezeli wszysko kojarzy sie z meska toaleta, a obrazek nie pozostawia zludzen. Gratulacje autorze. Kurski cie nie pobije! De łiner is….
ps. mozesz podziekowac
21 maja 2008 @ 19:57:52
Basiu, mam dylemat. Czy Twój komentarz to ironiczna krytyka czy szczera pochwała? Może podpowiesz…
dziękuję i pozdrawiam