Punkt siedzenia - punkt widzenia

I ponownie sprawdza się powiedzenie, że punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Kiedy Kaczyńscy byli u władzy absolutnej i wynegocjowali traktat lizboński to wszystkim obwieścili olbrzymi sukces polskiej dyplomacji. Kiedy do władzy doszła Platforma to ten sam traktat jest dla PiSuaru nie do przyjęcia. Szczyt obłudy i zakłamania. Albo kłamali po negocjacjach, albo kłamią obecnie. Tak czy inaczej, kłamią. Czego więc chcą Kaczyńscy? Na Rosję patrzą jak byk na czerwoną płachtę, Niemców wprost nienawidzą, Unia Europejska bardzo im się nie podoba… A może dobrze byłoby zostać kolejnym stanem USA? Jarosław Kaczyński jest stworzony do destrukcji, bo to normalnie zły człowiek jest. I tyle.

Skomentuj