Archiwum z miesiąca: marzec, 2008

Jednostka miary

31 marca 2008

I stało się. Oto doczekaliśmy się wreszcie jednostki miary głupoty ludzkiej. Nie jestem tylko pewien, czy to wielki zaszczyt dla Polaków, że do jej powstania przyczynił się jeden z nas. Od dzisiaj jednostką miary głupoty ludzkiej jest ziobro. Nazwa powstała oczywiście w uznaniu zasług w krzewieniu głupoty naszego wybitnego ministra tysiąclecia, Zbigniewa Ziobry. Nie jest już zupełnie istotne czy na swoim służbowym laptopie, z pomocą wiernej przyjaciółki tworzył scenariusze reportaży telewizyjnych, czy też zezwalał osobom postronnym na dostęp do swojego służbowego laptopa i państwowych tajemnic. To naprawdę już nie ważne. Jednostka głupoty powstała. Jedyny problem w tym czy 1,0 ziobra to wartość maksymalna czy minimalna. Ja zdecydowanie głosuję aby to była wielkość maksymalna bo przecież nie można być już bardziej głupim niż Ziobro.

Mądrość życiowa

29 marca 2008

Przeczytałem ostatnio wywiad z Adamem Małyszem. Od lat podziwiam go jako sportowca. Okazuje się, że jest też bardzo rozsądnym, trzeźwo i logicznie myślącym człowiekiem. Na pytanie czy zostanie kiedyś trenerem szczerze odpowiedział, że nie, gdyż ukończył tylko szkołę zawodową i nie ma głowy do nauki. Ma rację. Ważne, że jest mistrzem w swoim fachu - jako skoczek narciarski. Marzy mi się, aby nasi wspaniali politycy wzięli sobie do serca jego wypowiedź. Ilu wśród posłów i senatorów jest politycznych nieudaczników? Dużo, bardzo dużo. Tylko, że oni nie potrafią kierować się w życiu zdrową zasadą - jak nie potrafisz, nie pchaj się na afisz. Panie i Panowie, bierzcie przykład z Małysza. W życiu trzeba też mieć odrobinę dystansu i samokrytycyzmu do samego siebie.

Brawo Buldog

26 marca 2008

W PiSuarze faktycznie przydałoby się jeszcze kilku takich buldogów jak Kurski i po tej partyjce ślad by zaginął. Tak trzymaj Jacuniu! Przygotowane przez ciebie wystąpienie Najwyższego to był prawdziwy majstersztyk tzw. kreciej roboty. Tusk powinien przyznać ci honorowe członkostwo w Platformie. Tak się tylko znowu zastanawiam nad rolą Najwyższego. Czy rzeczywiście nie wiedział co będzie na zdjęciach we własnym orędziu? To jaki tam z niego Najwyższy. Toż to prawdziwa marionetka. Chyba nigdy nie słyszał znanej prawdy, że podpisać można, a przeczytać trzeba. A może jednak Kurski dla dobra Najwyższego najzwyczajniej kłamie? To chyba bardziej prawdopodobne. Poświęca się i bierze winę na siebie. Za takie coś powienien wylecieć z PiSuaru ale przecież tam się ceni właśnie takich - miernych, biernych ale wiernych.

Marionetka

19 marca 2008

Orędzie prezydenta potwierdziło to, co wszyscy Polacy wiedzą od dawna. Prezydent jest tylko marionetką w rękach swojego, chorego na władzę braciszka. Został przez niego praktycznie ubezwłasnowolniony. To niestety tragedia dla Polski. Myślę, że prezydent jako człowiek nie jest aż tak zły i prymitywny. Nie potrafi jednak wyzwolić się z niewoli swojego brata-bliźniaka. Na tym polega jego życiowa tragedia. Do tego wszystkiego doszli jeszcze prymitywni doradcy. Autorem pomysłu na ostatnie orędzie był sławny, PiSuarowy buldog Kurski. No już lepiej prezydent wybrać nie mógł. Chociaż zapewne polecenie wydał braciszek. Całe orędzie to wstyd i hańba dla Polski. Straszenie jak zwykle Niemcami oraz gejami. To wszystko już było i rozsądni Polacy ( a takich na szczęście jest olbrzymia większość ) już dawno wyśmiali te wyimaginowane fobie Kaczyńskich i PiSuaru. Bo tak na dobrą sprawę to jaką mamy alternatywę dla Polski jeśli nie Unia Europejska? To jest zasadnicze pytanie. Na tak postawione pytanie jakoś nikt z PiSuarowych mądrali nie potrafi odpowiedzieć. Postępowanie polityków PiSuaru jako żywo przypomina mi sławne powiedzenie o wnuczku, który na złość babci odmroził sobie uszy. Tylko, że tutaj wymiar jest znacznie poważniejszy. Dla dobra Polski Jarosław Kaczyński powinien jak najszybciej odejść w polityczny niebyt. Mam nadzieję, że garstka wartościowych polityków PiSuaru w końcu to zrozumie.

Punkt siedzenia - punkt widzenia

13 marca 2008

I ponownie sprawdza się powiedzenie, że punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Kiedy Kaczyńscy byli u władzy absolutnej i wynegocjowali traktat lizboński to wszystkim obwieścili olbrzymi sukces polskiej dyplomacji. Kiedy do władzy doszła Platforma to ten sam traktat jest dla PiSuaru nie do przyjęcia. Szczyt obłudy i zakłamania. Albo kłamali po negocjacjach, albo kłamią obecnie. Tak czy inaczej, kłamią. Czego więc chcą Kaczyńscy? Na Rosję patrzą jak byk na czerwoną płachtę, Niemców wprost nienawidzą, Unia Europejska bardzo im się nie podoba… A może dobrze byłoby zostać kolejnym stanem USA? Jarosław Kaczyński jest stworzony do destrukcji, bo to normalnie zły człowiek jest. I tyle.

Twarze, twarzyczki…

4 marca 2008

W dniu wczorajszym, w telewizji PIS-uar zaprezentował dwie spośród wielu swoich twarzy - znaną już Kurskiego oraz mniej znaną Dudzińskiego. Buldog zwany Kurskim pokazał u Lisa całe swoje, zwykłe chamstwo, nazywając publiczność po prostu chamami. Nic dodać nic ująć. Kto przeciwko nam to cham. I ja mam dalej płacić abonament telewizyjny, żeby oglądać i słuchać jak takie NIC wyzywa mnie od chamów? O nie! ŻĄDAM zaprzestania zapraszania takich ludzi do TV. Trzeba umieć wymieniać poglądy w sposób kulturalny. Każdy człowiek, nie tylko polityk musi umieć przynajmniej tolerować poglądy innych. Kurski tego nigdy nie potrafił i już się nie zmieni. Druga twarz to Dudziński, w konfrontacji z Wojewódzkim szans nie miał żadnych. Żal było oglądać tego harcerzyka w czerwonej, kojarzącej się z innymi czasami koszulce. To tylko kolejny, wierny przydupnik prezesa. I tyle. Tacy jak on nie mają swoich poglądów, powtarzają tylko to co im kazano. Własne myślenie i inwencja poszły w kąt. Ubawiły mnie kolejne zapewnienia o poczuciu humoru prezesa. Podobno Hitler i Stalin w gronie najbliższych też byli sympatyczni i skorzy do żartów. Podobno…

Nareszcie

1 marca 2008

W wywiadzie dla “Dziennika” rzecznik PIS-uaru Adam Bielan przyznał w końcu, że PIS-uar przegrał wybory bo miał przeciwko sobie wszystkich. Szanowny Panie Adamie, wielkie brawa za odwagę. Teraz jeszcze tylko wypada uderzyć się w pierś i pogodzić z faktem, że nie można rządzić Polską mając wszystkich obywateli przeciw sobie. Wynika z tego jasno, że waszego stylu rządzenia Polacy nie mogli zaakceptować. Musieliście przegrać bo nie można rządzić wbrew społeczeństwu. Nie można wprowadzać na siłę swoich zasad i udowadniać wszystkim, że są one najlepsze, najmądrzejsze. Przecież nikt nie posiada monopolu na mądrość i nieomylność. Garstka PIS-uarczyków taki monopol zapragnęła posiąść. To musiało skończyć się porażką. Ale najsmutniejsze jest, że z tej porażki PIS-uar nie potrafi wyciągnąć żadnych konstruktywnych wniosków. Ciągle ta sama buta, bufonada i błazenada… Nie jesteście żadną konstruktywną opozycją. Jesteście śmieszni i zachowujecie się jak obrażone dzieci, którym odebrano ulubioną zabawkę - ster rządu. Utrwalacie na świecie przekonanie, że Polska to chyba jedyny taki kraj gdzie prawica jest w opozycji do prawicy. A dawni komuniści zacierają ręce. Kłóćcie się tak dalej, a być może lewica powróci do władzy. Tego bym nie chciał.

P.S.
Wielkie dzięki i gratulacje dla Szymona Majewskiego, Kuby Wojewódzkiego, Tomasza Lisa, dziennikarzy z “Teraz My” oraz “Szkła kontaktowego”. Rzeczywiście przyczyniliście się do porażki PIS-uaru poprzez pokazanie społeczeństwu jego prawdziwego oblicza.