Skłamać? Żaden problem…
Jakże łatwo przychodzi naszym wspaniałym politykom kłamać. Njlepsze przykłady z ostatnich dni to oczywiście Jarosław Kaczyński, Ziobro i Szczypińska. Rzecz dotyczy zagłuszania telefonów komórkowych protestujących pielęgniarek. Ziobro twierdził parę dni temu, że decyzję o zagłuszaniu podjął Kaczmarek. Dzisiaj wiadomo, że kłamał. Jestem pewien, że doskonale wiedział, że decyzję podjął Kaczyński. Oczywiście Kaczyński w ubiegłym roku twierdził, że o żadnym zagłuszaniu nie było nawet mowy, a pielęgniarki miały tylko bujną fantazję. Wtórowała mu w tych kłamstwach jego ulubiona pielęgniarka - Szczypińska. Oczywiście cała trójka pewnie już dawno wyspowiadała się z tych kłamstw i otrzymała rozgrzeszenie od Tadzia Rydzyka. Pewnie według nich było to kłamstwo popełnione w imię wyższych celów i dla dobra Polski. Dla mnie kłamstwo jest kłamstwem, a kłamca kłamcą. I tak już pozostanie. Nie mogę więc słuchać spokojnie jak kłamca Kaczyński zupełnie bagatelizuje ten problem i namawia młode pokolenie aby nie ulegało kłamliwym mediom. Cóż, najlepszą obroną jest atak. Ma facet tupet.