Urban - deja vu

Ciekawy jestem jak wielu Polaków słuchając i oglądając Michała Kamińskiego, tego ministra z prezydenckiej kancelarii ma takie deja vu jak ja? Pamiętam sławne, propagandowe wystąpienia rzecznika komunistycznego rządu PRL w okresie stanu wojennego. Dla mnie Michał Kamiński i jego konferencje to prawdziwe deja vu Jerzego Urbana. Ta sama buta, to samo swoiste poczucie humoru, to samo uwielbienie własnego szefa, ten sam pełen ironii i drwiny z politycznych przeciwników język itd… Niezachwiana niczym wierność po grób. Prezydentowi można tylko pozazdrościć takiego fachowca od propagandy. Zastanawiam się tylko dlaczego chciałby być małą dziewczynką? No ale psychologiem ani psychiatrą to ja nie jestem.

P.S.Prezydent beztrosko, w trosce o swoich wiernych rozdaje co rusz etaty w swojej kancelarii. Oby tylko w Pałacu Namiestnikowskim wystarczyło miejsca dla tych wszystkich skrzywdzonych przez wyborców i Platformę politycznych nieudaczników. A jak nie to też nic strasznego. Najwyżej prezydent jakąś przybudówkę postawi w ogrodzie. Pieniędzy przecież ma dosyć.

Skomentuj