Gdzie jest idiota?
Serdecznie przepraszam wszystkich antypisuarowców ale dzisiaj muszę się odnieść także do czegoś innego. Niedawno widzieliśmy Kwacha w Szczecinie, w stanie delikatnie mówiąc wskazującym na spożycie. Potem usłyszeliśmy od niego, że to nie alkohol tylko skutek “filipińskiej choroby”. Czy on z nas, Polaków robi idiotów, idiotycznie się tłumacząc? Czy może idiotami są ci z LiD-u, którzy pozwolili mu wystąpić w takim stanie? Wczoraj wystąpiła z płomienną obroną tatusia Kwacha jego córeczka Ola. Nooo.. trudno, żeby go nie broniła. Patrząc na to zapłakane, roztrzęsione dziewczę zrobiło mi się jej normalnie żal. Ale dzieci nie mogą odpowiadać za błędy rodziców. Do pani Oli nikt pretensji nie ma. Tylko dlaczego ona też zapragnęła zrobić z nas idiotów? A tłumaczenie szefa PIS ( Państwowej Inspekcji Sanitarnej - zbieżność skrótu jest zupełnie przypadkowa ;-)), że podjęte przez niego działania względem Kwacha nie mają nic wspólnego z kampanią wyborczą? To po jaką cholerę nie sprawdził po cichutku, bez rozgłosu czy Kwach jest nosicielem jakiejś paskudy, tylko musiał powiadomić o tym media? Czy on także robi z nas idiotów? Bo to, że w tej sprawie nie było nacisków ze strony PiS jest tak samo pewne, jak to, że białe jest czarne, a czarne białe. W tej całej, politycznej gmatwaninie, że zacytuję klasyka “oczywistą oczywistością” jest tylko to, że idiota jest wśród nas, Polaków.